sobota, 31 grudnia 2016

24. Sylwestrowe pożegnanie ...

    Kochani rok 2016 wielkimi krokami zbliża się ku końcowi... Jeszcze parę godzin i wejdziemy w Nowy, 2017 rok. Życzę Wam, żeby był on dużo lepszy od tego, z którego właśnie wychodzimy. Zostawmy za sobą dawne niesnaski, kłótnie i spory. Wejdźmy w Nowy rok jako "nowi my". Wolni od kłótni i nieporozumień. Jednym z moich postanowień 2016 roku było założenie (i co istotne - prowadzenie) bloga. Udało się. Lecz na jak długo? Mam nadzieję, że bardzo ;) Moim jedynym postanowieniem na Nowy Rok (które mogę zdradzić) jest wytrwanie w tym. W prowadzeniu bloga. Książki uwielbiam, bo są one oderwaniem od szarej rzeczywistości, ale nie raz pisząc opinię martwię się tym jak Wy odbierzecie mój styl pisania :) W nadchodzącym nowym roku życzę szczęścia, pomyślności i aby był jeszcze lepszy niż obecny :)

Kiedy wszyscy wokół bawią się w najlepsze,
Ty usiądź z kieliszkiem szampana
i pomyśl o wszystkich chwilach odchodzącego roku.
Zachowaj w pamięci te najlepsze,
o najgorszych jak najszybciej zapomnij.


Puk! Puk! kto tam do drzwi stuka?
Nowy Rok już miejsca szuka.
Otwórz jemu drzwi szeroko,
potem patrz w niebo wysoko.
Tam rozbłysną dziś światełka
i zabawa będzie wielka.
Niech się wszyscy cieszą wraz
bo radości przyszedł czas.
Niech szampany otwierają
i życzenia dziś składają.
Niech krzyczą głośno: Do siego roku!
nie szczędząc tanecznego kroku.



/Miśka :)

piątek, 30 grudnia 2016

23.Stanisław Srokowski - "Strach. Opowiadania kresowe"



Opis:
"Kresy. Podole i Wołyń. Polacy i Ukraińcy. Dotychczas obok siebie, w dobrym sąsiedztwie i nieraz w przyjaźni. Wspólne interesy, radości i troski, często mieszane małżeństwa. Gdy jednak, wraz z niemiecką okupacją, odżyły nadzieję na Samostijną Ukrainę - już niemal wyłącznie zbrodnia, okrucieństwo, polski ból, polska rozpacz i polski STRACH. Wstrząsające opowiadania znanego polskiego autora tchną autentyzmem kresowej tragedii, lecz przede wszystkim tchną GROZĄ. Do jakich granic może posunąć się istota ludzka w swoim upodleniu i degeneracji wyrastających z obłędnej ideologii integralnego nacjonalizmu? Skąd nagła przemiana zwykłych ludzi w krwiożercze bestie? Czy czas zabliźnił już rany i czy można już wybaczyć? Bo zapomnieć się NIE DA.

Ta książka to wstrząsający epos kresowy. Kawał polskiego losu i zagubiona pamięć."



Było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem; z tego typu literaturą. Książka jest straszna. Nie chodzi mi tu o styl pisania, czy błędy językowe. Chodzi mi tu o treść.
Autor już na początku zaznaczył, że mimo, iż dane osobowe postaci zostały zmienione, a ich podobieństwo jest dziełem przypadku to historie są prawdziwe. Fakty pozostają faktami. I właśnie przez to trudno książkę się czyta; przez świadomość, że te zdarzenia były rzeczywistością.


Stanisław Srokowski to urodzony w 1936r. w Hnilczu na Kresach Wschodnich poeta, prozaik, dramaturg. Autor słynnej trylogii kresowej (Ukraiński kochanek, Zdrada i Ślepcy idą do nieba). W 2007r. otrzymał nagrodę im. Józefa Mackiewicza za tom opowiadań kresowych  Nienawiść. Jego wyjątkową książką jest monografia rodzinnej wsi Hnilcze, prawda, pamięć i ból, w której ukazał dramat ludobójstwa. 

Książka "Strach. Opowiadania kresowe." jest zbiorem 12 opowiadań. Każde jest opisem jakiegoś okrutnego mordu na ówczesnych mieszkańcach Kresów.  Pozbawionego litości mordu. Opisane bestialstwa są DOKŁADNE. Kilka razy musiałam odkładać na moment książkę, bo, aż mi się słabo robiło. Już na pierwszych stronach możemy poczytać o pogrzebie Polski.

Sceny które zapadły mi w pamięci ?

1. Odrąbanie głowy kobiety, a jej ciała wrzuceniu do studni.

2. Zbiorowe morderstwo naszych polaków.

3. Zgwałcenie kobiety, a później bestialskie jej zabicie wraz z dziećmi (str. 44-45)

4. Zabicie całej rodziny - zostawiając matkę. Pokazanie jej na talerzu głów rodziny - męża i dzieci (str. 98-100) - jedna ze scen, które gorzej zniosłam.

... i wiele, wiele więcej. Sceny są tak straszne, że na długo zapisują się w naszej pamięci. Lektura zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach. Jeśli szukasz czegoś na zabicie nudy lub jako opowieść to poduszki - nie jest ona dla ciebie. Raczej jest szansa, że po niej nie zaśniesz; a na pewno nie spokojnym snem. Dzisiejsza recenzja, krótka, bo o tym się pisać nie da; to trzeba samemu przeczytać.

Tym razem nie będzie cytatów, a jedynie piosenka "pasująca" do tematyki :
"Ukraińska krew to wroga krew. Jestem Polakiem
Żaden Ukrainiec nie jest moim bratem
W zgodzie z historią, a nie na bakier
Niesie mnie prawda, nie powstrzyma żadna propaganda


To walka o pamięć, nie wolno zapomnieć

Co nam zrobili banderowcy, ich morderstw

Gwałcili, zabijali kobiety, a małe dzieci,
kurwa, nabijali na sztachety



Kim trzeba być i co trzeba mieć w głowie?

Tak nie zrobi nawet zwierzę, a co dopiero człowiek?

Co to za nacja? To przeklęta swołocz
Która zarzyna sąsiada, który mieszka od lat obok



A nasi politycy stają z nimi ramię w ramię

Lansując się na neo-banderowskim Majdanie

Odzierając z godności bestialsko zabitych Polaków
Wspierając potomków naszych katów



REF: 2x

Zamknij oczy i weź sobie to wyobraź

Kobieta gwałcona na oczach jej ojca
Konające dzieci nabite na płotach
Martwy mężczyzna z bagnetami w oczach



Zarżnięta Matka z flakami na wierzchu

Unoszący się zapach krwi w powietrzu

Wyobraź to sobie siostro, bracie zanim
zsolidaryzujesz się z Ukraińcami!



2.

Nie zabijali tak po prostu, to sprawiało im radość

Cięli Polki od waginy po szyje żywcem
Słabo aż się robi człowiekowi, kiedy o tym wszystkim myśli
I ja mam się bratać z ich potomkami? Nigdy!



My, Polacy nosimy w sercach blizny historii

o Wołyniu, o zabitych bliźnich nikt nie zapomni

Rodziny, małe dzieci, tortury, bestialskie mordy..
Przecież to robili właśnie oni, banderowcy



A Ty, jak chcesz to pal za ich potomków świeczki w oknach

Ja tego nie zrobię, bo myślę o naszych przodkach

Kiedy to robisz to przewracają się w grobach
Bo bratasz się z tymi, co mają banderę za Boga



I przestań mi gadać, że mam ludzkie życie za nic

I tak nigdy w życiu nie przeleję krwi za nich

Jak będzie trzeba to przeleję krew w obronie naszych granic
Nigdy nie zbratam się z Ukraińcami!



REF: 2x

Zamknij oczy i weź sobie to wyobraź

Kobieta gwałcona na oczach jej ojca
Konające dzieci nabite na płotach
Martwy mężczyzna z bagnetami w oczach



Zarżnięta Matka z flakami na wierzchu

Unoszący się zapach krwi w powietrzu

Wyobraź to sobie siostro, bracie zanim
zsolidaryzujesz się z Ukraińcami!



3.

Pretekst do wojny, kaprys Stalina 

Slabodna, niezawisla Ukraina
Przestań popierać, jak nie wiesz synu,
czym był Wołyń przy Katyniu..



Nie ma na świecie takiego drugiego

miejsca krwią sąsiadów zbrukanego,

mordu przez świat przemilczanego
przez naród, co nie zna języka własnego



50 tysięcy rodzin mieszanych

leży bez mogił gdzieś pogrzebanych

Bo gieroje z uon z siekierami
kazali, by powybijali się sami



Jak mąż, Ukrainiec nie chciał Polki ubić,

całą rodzinę doprowadzał do zguby

Gdy żona, Ukrainka męża nie zabiła,
ona wraz z dziećmi życiem przypłaciła



Zwykły bandytyzm, napady, dywersja

Sąsiedzka przemoc - to był ich zwyczaj

Przemyt, gwałty, grabieże, morderstwa,
aż powstał Korpus Ochrony Pogranicza



Skradzione ziemie tam, gdzie leżą szczątki

Najciemniejsze historii zakątki

Zanim powstała Dywizja Wołyńska
popełniali ludobójcze skurwysyństwa



200 tysięcy wymordowanych

Narodowo-wyzwoleńczy schemat

Dziś mówią o UPA jak o bohaterach
Każą zapomnieć tych, których nie ma



Po polskich wsiach nie ma nawet fundamentów

Dla Ukraińców te ziemie są przeklęte

Tam gdzie pomniki stoją bez głów,
od zawsze była Polska i będzie Polska znów!



REF:

Zamknij oczy i weź sobie to wyobraź

Kobieta gwałcona na oczach jej ojca
Konające dzieci nabite na płotach
Martwy mężczyzna z bagnetami w oczach



Zarżnięta Matka z flakami na wierzchu

Unoszący się zapach krwi w powietrzu

Wyobraź to sobie siostro, bracie zanim
zsolidaryzujesz się z Ukraińcami!"
Basti "Wroga krew"

A jak Wasze wrażenia po lekturze ? 

/Miśka

Komentujcie i pamiętajcie o konkursie ;) 

czwartek, 29 grudnia 2016

22. Konkurs świąteczny - 14 nagród !

Ho, ho, ho.... Witajcie! Ostatnio jestem tak sporadycznie jak się da, ale z tej okazji mam dla was konkurs w ramach rekompensaty ;) .  A więc nie przedłużając ;)



Regulamin konkursu:
1.Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Miliony książek,
  czyli ja.
2.Sponsorem nagród jest właściciel bloga.
3.Nagrodą jest jedna z wybranych przez siebie pozycji 
4.Konkurs trwa od 23.12.2016r. do 10.01.2017r. do godziny 20:00.
  Zgłoszenia nadesłane po wyznaczonym czasie nie będą brane pod
  uwagę.5.W konkursie udział może wziąć każdy, kto spełni jego warunki.
6.Zwycięzca zostanie wybrany po spełnieniu banalnego zadania
  konkursowego, o ile spełni poniższe warunki :
    * Polub Miliony książek - fb
    * Polub Handicraft
    * Udostępnij post na fb (ułatwieniem będzie danie linku do         niego)
    * zaobserwuj bloga

    * jeśli zgłaszasz się jako anonim podpisz się imieniem oraz
      nazwiskiem
    * dodatkowym plusem będzie zaproszenie do polubienia strony         znajomych
7.Wysyłka na terenie kraju oraz za jego granice (w tym wypadku wysyłka może się OPÓŹNIĆ). 
8.Wyniki pojawią się w ciągu max. 7 dni od zakończenia konkursu
9.Po wyłonieniu zwycięzcy na kontakt z adresem wysyłki czekam 3 dni.Wyniki pojawią się na blogu.
10.Jako organizator zastrzegam sobie prawo do zmiany warunków.
11. Wysyłka do końca stycznia.

12. W konkursie udział MUSI wziąć MIN. 10 osób
13. Za każdą wielokrotność zadania wybierasz dodatkową nagrodę (tj. 3kom-1nagroda;6kom-2nagrody;9kom-3nagrody; itd.)

14. Zadanie konkursowe :

Skomentuj min.3 posty ( jeśli  więcej to napisz w komentarzu - uwzględniam to) dodanych do tej pory na bloga. 


---------------------------------------------
   
Przykładowy wzór zgłoszenia :
Obserwuje bloga jako : XXX
Obserwuje fp jako : XXX
Link: (punkt ewentualny)
Skomentowane : (ilość )
Nagroda : (numer)

Uwaga!!! Jeśli w konkursie weźmie udział 20 osób wyłonię 2 zwycięzców, jeśli 30 -3, jeśli 40 - 4, itd. :)



No skoro regulamin i zadanie już znane to teraz przejdźmy do najfajniejszej części. 
Nagrody!

1. Ręcznie szyte etui na książki - kolor losowy, rozmiar uniwersalny pasuje na niemal każdą książkę. 

2. Książka David Ellis - Dożywocie z wyboru
3. Książa Clarkson - Wściekły od urodzenia
4. Książka Tess Gerritsen - Chirurg
5. Bella Bathurst - The Lighthouse Stevensons (ANG.)

6. Jean-Claude Izzo - Szurmo
7. Amanda Quick - Rendez-vous
8. Honore de Balzac - Ojciec Goriot (Śliczne wydanie, Perły literatury)
9. Anatolij Rybakow - Dzieci Arbatu
10. Candace Bushnell - 4 blondynki
11. Erle Stanley Gardner - Sprawa leniwego kochanka
12. Alistair MacLean - Działa Nawarony
13. Niespodzianka (może to być jakiś zestaw książek, etui, coś co NIE jest wypisane - ale wszystko związane w jakimś stopniu z książkami) :) 

14. Sylvain Reynard - Piekło Gabriela
15. Dla osób, które skomentowały min. 15 postów : Zestaw książek + etui + drobne słodycze + zakładki + niespodzianka :) 



Mam nadzieję, że warto ;)

Powodzenia  :)

/Miśka 



EDIT: Jeśli warunki konkursu odnośnie ilości osób nie zostaną spełnione, wylosuje jedną osobą z pośród zgłoszonych do, której wyśle książkę niespodziankę :) 

poniedziałek, 19 grudnia 2016

21. A tak oprócz czytania...

Macie jakieś hobby wykluczając czytanie ? :) Ja zajmuje się rękodziełem (Moja strona : https://web.facebook.com/craftsmoyo/ ), gotowanie, uwielbiam słuchać muzyki i <niekiedy> oglądać filmy. Lubię również opiekować się dziećmi oraz bawić z psem :) Oczywiście spacery w tą zimnicę nie należą do przyjemności, ale co zrobić ? No nic ;) Ostatnio wzięłam się również "za siebie" i od kilku dni chodzę na siłownię - karnet wykupiony na 3 msc; zobaczymy ile w rzeczywistości będę chodzić ;) No, ale kiedyś trzeba się za siebie wziąć :)

Ostatnio zmajstrowałam takie słodkie, świąteczne mini-bałwanki :) Oczywiście "na sprzedaj" :D



   Łapię się wszelkiego rodzaju rękodzieła - po prostu to uwielbiam :) Drugim hobby jest pieczenie - ciasta, ciasteczka, smakołyki. Ogółem ręczne robótki wszelkiej maści ;)

Uwielbiam również muzykę, jednym z moich ulubionych zespołów jest VERBA. A jak to jest u Was ? :) Czym możecie się pochwalić ? :)

/Miśka 

sobota, 17 grudnia 2016

20. F.H. Burnett - "Mała księżniczka"

       Czytała ktoś "Małą księżniczkę" Francesa Hodgsona Burnetta ? Zapewne mnóstwo osób, bo książka jest dość popularna. Ja natomiast sięgnęłam po nią dopiero w tym roku. Mimo, że nie mam 10 lat i kręconych włosów to książeczka bardzo mi się podobała. Udało mi się ją kupić za 2 zł na kiermaszu bibliotecznym. Jeszcze dodatkowo trafiło mi się tak śliczne (według mnie) wydanie w twardej okładce.



OPIS:
"Sara jest ulubienicą pensji panny Minchin. Dobrze wychowana, skromna, pilna i serdeczna, a przede wszystkim bardzo bogata – zamożny ojciec hojnie łoży na utrzymanie ukochanej córki. Aż pewnego dnia prawnik przynosi smutną wiadomość o jego bankructwie i śmierci. Od tego dnia wszystko w życiu Sary się zmienia… 
Mimo że powieść powstała ponad 100 lat temu, wciąż zachwyca kolejne pokolenia dziewcząt. Doczekała się wielu wydań. Jednak to z ilustracjami Antoniego Uniechowskiego uchodzi za klasyczne. Wielu mamom kojarzy się z czasami, gdy będąc w wieku swoich córek, wzruszały się do łez losem małej Sary. "

Sara Crewe - szczęśliwa, uzdolniona i mądra dziewczynka. Umie sobie wyobrazić wszystko w każdej sytuacji. W wieku 7 lat trafia do londyńskiej szkoły panny Marii Minchin. Jej ojciec - kapitan Crewe wyjeżdża z powrotem do Indii. Dopóki wysyła czeki Sara żyje jak prawdziwa księżniczka. Lecz co z nią będzie gdy podczas jednej z wypraw ojciec ciężko zachoruje i umrze?

Jej życie radykalnie się zmieni. Nie będzie już ładnego pokoju, ślicznych sukienek i licznych przywilejów. Nie będzie już "księżniczki Sary". Dziewczynka zamieszka na poddaszu obok "pokoju" Becky (pomywaczki, która robiła wszystko). Zostanie jej jedynie lalka Emilka, "więzień z celi obok" - Becky, mała dziewczynka - Lottie, a po pewnym czasie również dawna przyjaciółka Ermangarda oraz ... własna wyobraźnia. 

Co się stanie, gdy do kamienicy obok wprowadzi się tajemniczy "pan z Indii" ? Kim będzie i co uczyni dla dziewczynki ? I do czego doprowadzi mała, sprytna małpka ? 

Sara jak na swój młody wiek jest bardzo mądrą i odpowiedzialną dziewczynką. Mimo, że w swoje 11 urodziny dowiaduje się o śmierci swojego tatusia i wszystko co dotąd miała zostaje jej odebrane, to nie załamuje się i przed nielicznymi przyjaciółmi udaje, że wszystko w porządku ...  do czasu. A może okłamuje także samą siebie?
Sama chciałabym mieć taką "zdolność" przyjmowania przy ludziach wszystkiego ze spokojem i wyobrażania sobie dobrych rzeczy w złych sytuacjach.

Co zapadło mi w pamięci? Chłopiec z "dużej rodziny", który podarował Sarze 6 pensów myśląc, że ta jest żebraczką. A także to, że gdy Sara przed piekarnią znalazła pieniądze to najpierw weszła do sklepu i spytała czy nie jest to przypadkiem pieniądz sprzedawczyni. Dopiero później kupiła bułki, z których większość oddała dziewczynce sprzed sklepu. 

Po wielu trudnych chwilach oraz - niezaprzeczalnie - cudownych momentach losy się odwrócą. Co się stanie z Sarą oraz kim okaże się "pan z Indii" ? I jaka będzie prawda o przyjacielu kapitana Crewe, który podobno ukradł pieniądze i uciekł, przez co ten zachorował i wkrótce umarł ? Oczywiście wszystkiego dowiecie się czytając książkę ;) 

Pod względem technicznym i graficznym. Osobiście moje wydanie bardzo mi się podoba, wliczając w to grafiki znajdujące się w środku. Tekst jest napisany dość dużymi literami, więc przyjemnie się czyta. Dodatkowym atutem jest twarda okładka - mniej "boję się" o książkę.
Na pewno do książki będę często wracać, bo już teraz zagarnęła "swoje" miejsce w mojej biblioteczce. 

Znając życie i popularność tej powieści wiem, że pewnie sporo osób już ją czytało, także zachęcam do dzielenia się odczuciami w komentarzu. Reszcie osób, która lekturę dopiero ma przed sobą - serdecznie polecam i czekam na reakcję ;)

/Miśka

Wracam do żywych! Po wielu problemach, zajęciach i braku minuty wolnego czasu nareszcie wracam do "żywych"! Recenzje i inne posty będą się pojawiały regularnie - min. raz w tygodniu. Choć postaram się jak najczęściej. Nie dawno miałam urodziny, ale niestety tym razem żadnych książkowych prezentów nie było <smutek>, więc "urodzinowym stosikiem" się nie pochwalę. :)  

Kochani nawiązuje współpracę ze stronę KobiecePorady.pl. Od dziś posty będę starała się "podpisywać" na końcu linkiem do serwisu :)
W ten sposób :)

KobiecePorady.pl




wtorek, 29 listopada 2016

18. Wyjaśnienie

Kochani ostatnio mnie sporo nie było ale jestem tak zabiegana, że nie wyrabiam! Mam przyszykowane dwa posty, tylko muszę je przepisać. Jeden dziś, drugi ok. piątku :) Czy wiecie co to jest ? Coś co obiecałam od dawna ;)

I małe wyjaśnienie ostatnio w szpitalach była organizowana akcja "Pluszowy miś", przygotowania szły pełną parą - zbieranie miśków, czytanie bajek, bawienie się.... . Przez to nie starczało mi czasu na nic innego, za co z całego serca przepraszam :)

Drugą sprawą jest fakt, że organizujemy akcje "Radosne święta" (klik), która polega na zbieraniu funduszy na paczki dla najbardziej potrzebujących rodzin. Wyprzedaje swoje książkowe zbiory, więc miło będzie jeśli wejdziecie i coś kupicie :)

No i ostatnia sprawa - 26 listopada miałam urodziny, więc wzięłam sobie dzień wolnego od wszystkiego ;)

P.S. Zerkajcie na FP! Niebawem konkurs :D


/Miśka

wtorek, 8 listopada 2016

17. K. Bromberg - "Sweet Ache. Krew gorętsza od wody."

Ostatnio sporo mnie nie było - złośliwość rzeczy elektronicznych (ci co byli na fanpage to wiedzą), dodatkowo kilka dni choroby, ale już i jestem i mam dla Was, taradadadam.........


OPIS :
"Książka, którą trzymasz w dłoni, jest kolejną powieścią z serii „Driven” pióra K. Bromberg. Opowiedziana w „Driven” historia jest wysmakowana, a traktuje o skomplikowanej grze uczuć, instynktów i emocji, pożądania i bólu. To opowieść, która wbrew wszystkiemu znajduje baśniowe zakończenie: szczera i naturalna Rylee poślubia swojego Coltona, pięknego i bardzo niegrzecznego chłopca.
Kiedy Rylee pławi się w swoim szczęściu, rozpoczyna się niezwykły romans siostry Coltona, seksownej i pięknej Quinlan Westin i Hawkina Playa. Hawkin, sławny muzyk o dobrym sercu, po raz kolejny bierze na siebie wybryki młodszego brata, Huntera. Ponownie daje się wykorzystać, ale tym razem grozi mu odsiadka. Przyszłość jego zespołu staje pod znakiem zapytania. Aby zdobyć przychylność sędziego, Hawkin zgadza się gościnnie poprowadzić serię wykładów na miejscowej uczelni. A Quinlan... Cóż, Hawkin zakłada się z kolegą z zespołu, że zaciągnie ją do łóżka.
Uwiedzenie Quinlan, która nie ma najmniejszej ochoty stać się kolejną zdobyczą gwiazdora, okazuje się o wiele trudniejsze niż seria wykładów. Im bardziej on się stara, tym bardziej ona go unika, ale nieoczekiwanie między tym dwojgiem rodzi się coś pięknego i prawdziwego. Złożoną sytuację dodatkowo komplikuje Hunter: gdy tylko zorientuje się, że jego starszy brat ma słaby punkt, zrobi wszystko, żeby go wykorzystać...
Jak to się skończy? Czy historia o tak zagmatwanym początku może zaowocować prawdziwym uczuciem? Czy Quinlan i Hawkin wbrew wszystkiemu znajdą szczęście?
Driven” jest debiutanckim cyklem powieści K. Bromberg. Książki te trudno zaliczyć do zwykłych romansów. Są czymś więcej: emocjonującą, niepokojąco wciągającą podróżą w świat pełen namiętności, pożądania i nieokiełznanej pasji. Sama K. Bromberg jest powściągliwą panią domu i doskonale zorganizowaną mamą. Kolejne książki serii „Driven” są niezwykle ciepło oceniane m.in. przez „New York Timesa” i „USA Today”, a niezliczone rzesze czytelniczek niecierpliwie wyczekują każdej nowej powieści.
Realna, skomplikowana, pełna ognistych namiętności — od pierwszej do ostatniej kartki!"

"Sweet Ache. Krew gorętsza od wody." to dopiero druga książka K. Bromberg, którą mam okazje przeczytać.  Jest to 6 część serii Driven, a autorka już została jedną z moich ulubionych.  Mam nadzieję, że zdobędę więcej jej wydanych powieści.
Książka podobała mi się od początku, po prostu miała w sobie "to coś". Oczywiście nie wszystko było ok (np. zakład zespołu), ale rockmen zrehabilitował się jako tako zakończeniem.


     
Hawkin Play - sławny muzyk o dobrym sercu - bierze na siebie wybryki młodszego brata. Gdy kolejnybz nich kończy się przypuszczalnym pobytem w więzieniu, a przyszłość zespołu staje pod znakiem zapytania decyduje się przeprowadzić serię wykładów na miejscowej uczelni, aby przypodobać się sędziemu. Wkurza mnie jego początkowe zachowanie względem Quin, ale co będzie dalej ?

     
Quinlan Westin - nie jest podatna na "wdzięki" Hawkina- jego sława, pieniądze i status społeczny nie robią na niej żadnego wrażenia. Nie daje się uwieść, bo nie chce być jego kolejną zdobyczą. Lecz jak wyjdzie na prawdę ?

     Warto wspomnieć tutaj także o 
Hunterze - młodszym o 4 minuty bracie muzyka, który strasznie w ich życiu namiesza. Gdy zorientuje się co (a może "kto" ? ) jest słabym punktem starszego brata będzie chciał to wykorzystać za wszelką cenę, aby go zniszczyć. Są identyczni. Nie wielu osobom daje się im odróżnić, gdy są tak samo ubrani i tak samo rozmawiają. Więc co będzie dalej? Co tym razem wymyśli Hunter? I czy mu się to uda ?

Pierwsze 100 stron męczyłam z powodu braku czasu i choroby, ale gdy ostatnio wieczorem wzięłam książkę kolejny raz do rąk to pochłonęłam jej resztę w ciągu dwóch godzin. Tak więc naprawdę warto :)

Co mnie wkurzyło w książce  ?
Obwinianie Hawkina o śmierć ojca jest bezgranicznie głupie ! Bohater był wtedy 10-letnim dzieckiem, które do końca nie wiedziało co się dzieje. Przez wiele lat na pewno miał koszmary z tamtym wydarzeniem w roli głównej, a stoczenie się na dno matki i obietnice złożone ojcu radykalnie zmieniły jego dorosłe życie.

A co mi się podobało ?
Hmm, na pewno sposób na przegrywanie zakładów przez zespół (Zapamiętaj! Nigdy się z nikim o nic nie zakładaj, bo nie wiadomo co mu do głowy przyjdzie).
Sposób na pokonanie kierowcy bolidów przez Hawkina w niejakiej "bitwie" o Quin-  naiwny, mały Luke. Do picia trzeba mieć mocną głowę.
A z resztą! Szczerze? Oprócz wybryków Huntera i ich późniejszych skutków  w książce podobało mi się chyba wszystko. No może zachowanie Quinlan względem Luke'a nie było zbyt sprawiedliwe, ale w końcu ostatecznie nic mu nie obiecywała, prawda? Prawda.

Na tylnej okładce widnieje napis " Skomplikowana, pełna ognistych namiętności - od pierwszej do ostatniej kartki" i ....... z tym stwierdzeniem mogę się zgodzić. Książka trzyma w napięciu, a dzięki fajnemu i nie skomplikowanemu sposobowi napisania łatwo i przyjemnie się ją czyta.

A odchodząc od tematu. Wiecie co mnie niezmiernie ucieszyło ?  To zdanie ---> " Aktualnie K. Bromberg pracuje nad kolejnymi powieściami." Yeeaaaahhhh....

Wracając do książki :
Jak potoczą się dalsze losy Hawkina i Quinlan?
Jaki wyrok wyda sędzi ?
Co z Hunterem i Helen-matką bliźniaków?
A jakie zdanie będzie miała Colton - brat głównej bohaterki?
To, że Quinlan da się zaciągnąć do łóżka jest oczywiste, ale co będzie musiał zrobić Hawkin, aby do tego doszło?
I czy bohater uwierzy w miłość? A może w ogóle jej między nimi nie będzie ?
Tego wszystkiego i wielu innych szczegółów dowiecie się czytając książkę.

Jak zawsze podobała mi się dwuosobowa narracja, która pozwala poznać uczucia każdego bohatera i wczuć się "w" jego życie podczas czytania. Nie w każdej książce jest ona potrzebna, ale mi zdecydowanie uprzyjemnia czytania i rozjaśnia spojrzenie na niektóre kwestie poruszane w napisanym tekście.

A teraz ze strony "technicznej".
Z czego oni robią te cholerne okładki, że tak cudownie hmm... "pełnią swoją funkcje". Nie mówię tu o szacie graficznej - chociaż ona też jest niczego sobie, ale o wytrzymałości. Czytałam już sporo książek i w dużej ilości mam pozaginany brzeg -czego nienawidzę- a tu oraz w poprzedniej części nic! ZERO. Ani jednego zagięcia! Mogę umierać szczęśliwa !

Książkę zdecydowanie polecam na umilenie sobie zimowego wieczoru. Dodatkowo gorąca czekolada z mlekiem, jakieś smakołyki i ewentualnie facet przy boku... i do dzieła ;) Naturalnie o czytanie mi chodzi.

Oczywiście czekam na Wasze opinie po przeczytanej lekturze. 


Ulubione cytaty:


"- Jeśli naprawdę pragniesz, żeby ktoś brutalnie obszedł się z twoim tyłkiem, to mogę ci to dyskretnie załatwić. (...) 
Czy ja się nie przesłyszałem?(...) Vince śmieje się z tego przytyku pod moim adresem, a ja 
z zaskoczenia zaczynam się jąkać."

/pierwsza strona, a ja leżę i kwiczę/


"A ona była tak daleka od uległości, że być może jest jedyną kobietą na tym kampusie, dla której obsłużenie cię ręką oznaczałoby
przywalenie ci pięścią w twarz, a nie objęcie dłonią twojego członka."
/kocham Vince'a/

"Bo słabość nie wchodzi w grę."

"Cierpieć to odczuwać, odczuwać to żyć, a czy nie jest dobrze być żywym?"

"Nie zdobędziesz dziewczyny, [Play], jeśli nie będziesz o nią walczył"

"Nigdy nie rezygnuj z kogoś, jeśli nie potrafisz przeżyć dnia bez myślenia o nim."

"Słuchaj, ja to widzę tak, że zaufanie jest jak kartka papieru. Gdy już namoczysz, podrzesz i splamisz...
Możesz rzecz jasna ją czyścić, prasować, kleić taśmą czy robić cokolwiek innego, ale ona już nigdy nie
będzie idealna... Musisz więc zadać sobie pytanie, czy jesteś w stanie żyć z tak splamioną kartką? Czy możesz
pójść dalej, zdając sobie sprawę z jej niedoskonałości?"

/Miśka

KobiecePorady.pl


Czekam na komentarze - pamiętajcie o konkursie na aktywność. Liczy się blog i fanpage. :) 

wtorek, 11 października 2016

16. #TOP7 książek / serii, których jeszcze nie czytałam

Hej, na początku pragnę przeprosić, że nie ma jeszcze recenzji kolejnej części DRIVEN, ale kompletnie nie miałam czasu. Na pewno ukaże się jeszcze w tym tygodniu lub we wtorek :) Hmmm... powód ? Urodziła mi się chrześnica i połowę czasu spędzam u niej :D Mam nadzieję, że mi wybaczycie ^^


       Co do postu, przedstawię #TOP7 książek i/lub serii, które są tak popularne , że bardziej nie można, a ja ich ....... nie czytałam (taradadam).

Zaczynamy !

Pozycji numer 1 nikomu przedstawiać nie muszę. A jest nią ... Harry Potter. Tak przyznaję się bez bicia, że tej popularnej serii jeszcze nie czytałam. Natomiast zaznajomiłam się z miniaturkami (dramione, sevmione i inne). Zdaje sobie sprawę, że nie odzwierciedlają one rzeczywistej wersji książek, ale bardzo mi się podobały i serie na pewno niebawem zakupię :) A wy czytacie jakieś ff ulubionych książek ? :)



Kolejnym top numerem jest seria Dary anioła. Wiem, że wiele osób ją przeczytało, ale ja nie mogę nawet na nią patrzeć. Po prostu jakoś mnie nie "pociąga". Tak jak z Harrym Potterem wiem, że na pewno spróbuje, tak tu jestem pewna, że nie ma szans. Ale cóż, o gustach się nie dyskutuje ;)


Taaakk.... Proszę bez bicia ! Seria "Zmierzch" jest naszym numerem 3 w #TOP7. Zdaję mi się, że czytał to nie mal każdy. Natomiast ja oglądałam film, czytałam jakąś miniaturkę, a do książki ni chu chu usiąść nie mogę.  Lecimy dalej ^^



Kolejnym numerem w naszym topowym poście są "Igrzyska śmierci". Mimo, że książki już od dawna leżą u mnie na półce to nie mogę się za nie zabrać. Były nagrodą za pierwsze miejsce w konkursie na napisanie fraszki. Jednak z powodu swego rodzaju sentymentu nie chcę ich sprzedać i mam nadzieję, że kiedyś je przeczytam. 



Słyszałam, że tę trylogię czyta mnóstwo osób ja jakoś nie mogę się do niej przekonać. Niestety jest to kompletne odzwierciedlenie "mojego" gatunku, więc raczej też po nie nie sięgnę.



Ani nie czytałam książek, ani nie oglądałam ekranizacji. Jednak "coś" mnie do nich ciągnie, więc być może (ale nie na pewno) kiedyś po nie sięgnę.


Tu dla niektórych może być zdziwienie, ale Narnii również nigdy nie czytałam. Mimo, że film oraz czytane w szkole fragmenty mi się podobały to po książki jakoś do tej pory nie sięgnęłam. Za to jest to ulubiona (i prawdopodobnie jedyna) seria, którą przeczytał mój brat :D Tak jak on się boi książek to głowa mała, a Narnie "pochłonął" w całości. Zastanawiam się czy nie kupić mu własnego pakietu na święta. Jak myślicie? Dobry pomysł ? 



I to by było na tyle. Dzielcie się swoimi #TOP7 i innymi #topami . A może macie do mnie jakieś pytania? Zadawajcie je w komentarzach, a ja w miarę możliwości na nie odpowiem. Jak w każdym poście przypominam o konkursie na aktywność(więcej informacji w wynikach konkursu ). Co myślicie o tym poście ? Czego zdecydowanie odradzacie a co powinnam jak najszybciej przeczytać ? :) 

/Miśka 




sobota, 8 października 2016

15. Wyniki konkursu

Hej!

Z góry gratuluję zwycięzcy, którym jest .... (tamtadadam) Edyta Chmura!
Wybrana książka - "Zabójca strachu"

Proszę o kontakt na email : milionyksiazek@gmail.com

Na informację  czekam trzy dni, później wyłonię następnego zwycięzce lub urządzę konkurs z tą książką oddzielnie :)
W tytule proszę wpisać "Konkurs wrzesień - Zabójca strachu" :)

Osoby które nie wygrały  - nie załamujcie się w najbliższych dniach gdy liczba obserwatorów jeszcze troszkę wzrośnie oraz zwiększy się ilość komentarzy planuje wieeeeeeele konkursów :) Cieszycie się ? ^^
< Mój portfel trochę mniej ;) >



Oczywiście przypominam o konkursie na aktywność - biorę pod uwagę wszystkie posty z bloga oraz aktywność na fanpeagu :) Zwycięzca może zostać wyłoniony w każdej chwili - gdy tylko zauważę, że regularnie się udziela :) Nie mogę zdradzić co będzie w nagrodzie-niespodziance ale obiecuje, że będzie warto ! :) Nagroda jest złożona z kilku rzeczy, więc nie jedna osoba by się ucieszyła :) Zastrzegam sobie prawo do wyboru większej ilości zwycięzców (co myślicie o 3 miejscach ? :) Pierwsze -zestaw, drugie- skromniejszy zestaw, 3- mały zestaw, ale nadal porządny ? ) :) Napiszcie w komentarzu co o tym myślicie - w końcu liczą się wszystkie posty - również te dawne :)

Po niedzieli pojawi się kolejna recenzja - przez ostatnie dni byłam tak chora, że nie miałam ochoty nawet na czytanie, ale dzisiaj już zaczynam :)


/Miśka

piątek, 30 września 2016

14. K. Bromberg - "Slow Burn. Kropla drąży skałę"

Recenzja miała być już w środę, ale rozbiera mnie choróbsko i nie mam na nic siły. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. No to lecimy ...


      Jest to pierwsza książka tej autorki, którą dostałam w łapki, ale dwie kolejne czekają już w pudełku na swoją kolej. Recenzji jednej z nich możecie spodziewać się w przyszłym tygodniu - choć jak znajdę siły to nawet w niedzielę dodam, ale nic nie obiecuje. Jest to czwarta część serii DRIVEN, ale w żaden sposób nie koliduje z pozostałymi tomami.




OPIS :
" Książka, którą trzymasz w dłoni, jest ekscytującym dopełnieniem trylogii Driven pióra K. Bromberg. Trylogii, która nie jest zwykłym romansem. To wysmakowana, niepowtarzalna karuzela emocji, instynktów i pragnień, wciągająca, uzależniająca, przyprawiająca o zawrót głowy, dreszcze i bezsenność. Znajdziesz tu pożądanie, namiętność, głód bliskości i potrzebę kontroli. Rylee Thomas i Colton Donovan — kobieta sukcesu, szczera, naturalna, i on, piękny, bogaty, bardzo niegrzeczny chłopiec. Oboje z bagażem traumatycznej przeszłości. Ona z silną potrzebą kontroli, a on — z ego rozbuchanym do granic możliwości. Efekt może być tylko jeden — spirala pożądania i bólu.
Cykl Driven składa się z trzech tomów: Driven. Fueled. Crashed. Książki te zostały napisane z punktu widzenia Rylee. Wiemy co ona myśli, jakie są jej intencje, uczucia i rozterki. Możemy przyglądać się skomplikowanej sieci uczuć, instynktów i emocji, z których rodzi się trudna miłość do Coltona Donovana — egoistycznego mężczyzny w rozsypce. Czy nie byłoby wspaniale głębiej wejść w złożoną i kapryśną duszę Coltona, doświadczyć tego, jak walczy ze swoimi demonami, i obserwować, jak na ślepo uczy się wychodzić poza swoje ograniczenia?
Ta książka jest właśnie takim wejściem w świat Coltona. Jeśli zafascynowała Cię trylogia Driven, jeśli wciąż dręczy Cię niepokój tej trudnej miłości, musisz dowiedzieć się, jakie myśli kłębiły się w głowie Coltona, jakie obrazy widziały jego piękne oczy. Najważniejsze momenty historii Rylee i Coltona zostały tu opowiedziane jeszcze raz — przez Coltona.
Driven to debiutancka trylogia K. Bromberg — trylogia, która stała się prawdziwym bestsellerem. Sama K. Bromberg jest powściągliwą panią domu i doskonale zorganizowaną mamą. Cykl, który napisała pod wpływem impulsu, został bardzo ciepło oceniony przez „New York Times”, „USA Today” i... niezliczone rzesze czytelniczek. Aktualnie K. Bromberg pracuje nad kolejnymi powieściami.
Nie zrozumiesz Coltona. Ale możesz dotknąć jego duszy ...".



      Pamiętacie recenzje "Zanim się pojawiłeś" ? I to odniesienie, które nie miało związku z książką ? Nie wiem czy los sobie ze mnie robi żarty, czy ktoś/coś chce mi przekazać jakąś informację, ale ostatnio trafiam tylko  na książki, w których poruszana jest jakaś choroba.  Dobrze myślicie - w tej książce również jest wątek śmiertelnej choroby, ale jakie tym razem będzie zakończenie ? 


                      Haddie Montgomery - po stracie siostry nie chce wiązać się z żadnym mężczyzną; ból po stracie Lexie jest zbyt silny i za świeży. Patrząc na małą Maddie i Dannego, widząc ich ból i smutek, nie chce robić tego komuś innemu. Lecz co się stanie, gdy  na jej drodze stanie nie ustępliwy Beckett ?
                
                      Beckett Daniels - stanowczy mężczyzna, który postanawia walczyć o Haddie. Niejedna z nas znajdzie  w nim swój ideał.  Czy uda mu się przełamać  niechęć Haddie do związków ? Tutaj  dodam, że spodobał mi się między innymi dzięki swojej postawie - słowa "w zdrowiu  i w chorobie" w tym wypadku są stałe, a nie jedynie "powiedziane"; umacniają jego wiarę. Lecz czy pomogą w walce o miłość ? Tego dopiero się przekonamy...

City i Country ...
Można by rzec dwa światy ?
Jeden nie chcący się wiązać, drugi walczący o to co kocha.

Haddie nie miała łatwego życia - śmierć siostry, strach o własne życie, rozstanie z chłopakiem
( swoją drogą zwykłym dupkiem ); widzieć codziennie ból i rozpacz w oczach najbliższych, brak chęci do życia - to też nie jest nic łatwego.|

Co się stanie gdy na jej drodze stanie Beckett ?
Czy będzie to coś więcej niż zwykłe pieprzenie się ?
Czy Becks pokona jej strach przed niewiązaniem się ?


Szczerze mówiąc w którymś momencie książki pomyślałam sobie, że nad jej rodziną krąży nieuchronne fatum. Najpierw dopadło matkę, później zabiło siostrę a teraz stawia znak zapytania nad życiem "naszej" Haddie ?


Było kilka, że tak powiem wartościowych momentów. Życie zawsze kładzie nam kłody pod nogi -     - usłyszałam kiedyś, że robi to po to, żebyśmy byli wytrwalsi, bardziej odporni na przeciwności losu. Nigdy nie wiadomo co nas dopadnie. Może to być rak, a równie dobrze jutro może nas potrącić ciężarówka, gdy będziemy przechodzić przez pasy, choćby i na tym zielonym świetle, Osoby, które lekturę mają już za sobą, wiedzą o co mi chodzi.

Beckett też ma kilka nie spokojnych momentów, no ludzie kto, nie wiedząc ile czasu ma jego ukochana będzie spokojny ? Odpuszczam już tą ciężarówkę, bo to to jest bach i nie ma człowieka. Sama znam, a właściwie to znałam 9-latkę, która właśnie w ten sposób zginęła. Jednego dnia jeszcze z nią rozmawiałam, a kilka dni później jej już nie było. Płacz, ból, rozpacz, smutek - można, by tak wymieniać cały dzień. Co musieli czuć rodzice ? Gdy ich jedyna córka odeszła? Bez pożegnania, bez ostatniego "kocham Was" po prostu "siup i dwa metry w dół" - niby żartobliwie, ale taka jest prawda - "był człowiek i nie ma człowieka". Beckett również nie ma łatwo. Myślenie o tym czy Haddie jest chora, czy jednak nie też jest męczącym doświadczeniem - nie wie co się wydarzy. Na początku w ogóle nie wie o podejrzeniu raka u dziewczyny.

Książka mi się bardzo spodobała, napisana w miarę "prostym" językiem, dzięki czemu szybko i przyjemnie się czyta. Ja przeczytałam ją w 2,5 wieczoru, ale tylko z tego powodu, że nie mam na nic siły. Gdybym nie była chora, pochłonęłabym ją w jeden wieczór, no ewentualnie zarwałabym nockę ;). Wracając do książki - będziemy się śmiać i będziemy płakać. Epilog - rozwalił mnie kompletnie, pierwsze linijki czytałam z sercem w gardle, oczywiście żeby dowiedzieć się jak skończyły się ich losy musicie sięgnąć po książkę - obiecuje, że warto - bez względu na zakończenie.

Gustów jest tyle ilu jest ludzi, ale w mój ta książka zdecydowanie wpadła. Nie mogłam się oderwać. Mam nadzieję, że u Was również odniesie pozytywne wrażenie.

Teraz trochę ze strony "technicznej" :

Okładka super - na pierwszy rzut oka pomyślałam, że postacie mogły być ciut bardziej wyraziste, ale po głębszym zastanowieniu uznaje, że jest super . Sama grafika również jest niczego sobie i mimo, że sugeruje bardzo, bardzo częste sceny seksu, to ja mam wrażenie, że są tak rozmieszczone, że bez nich książka nie miałaby sensu. Nie są zbyt częste, ale nie odniosłam takiego wrażenia, że mogłoby być ich więcej - po prostu są w sam raz. Kolejnym dużym plusem, jest fakt, że nie złamał mi się grzbiet. Mimo, że książka nie jest jakimś grubym tomiskiem, to dla mnie to jest plus, bo miałam ten problem i w cieńszych książkach.

Kolejnym "+" jest dwuosobowa narracja, Możemy poznać sposób myślenia i Haddie, i Becksa.
Fajnym pomysłem było również umieszczenie rekomendacji na pierwszej stronie. W ten sposób na pewno czytelnik ich nie ominie. Gdy są na końcu sama nie raz nawet na nie nie zerkam.

Podsumowując ? W książce podobało mi się wszystko. Zarówno pod względem "technicznym", jak i ze względu na treść.

Mam nadzieję, że już niebawem podzielicie się ze mną swoimi refleksjami na ten temat. Czekam na Wasze komentarze, jeśli będzie Was tu dużo to już nie długo możecie spodziewać się kolejnego konkursu. Obserwujcie bloga oraz fanpage'a na facebooku, aby nic Was nie ominęło.
Do następnego ! :)


ULUBIONE CYTATY : 

" Czas jest cenny. Marnuj go mądrze. "

"Kocham Cię. Do księżyca i z powrotem to za mało, Had. Zawsze będę cię kochała"
"Czytałem, że kobieta za drugim lub trzecim razem dochodzi intensywniej - mówi. - Chcę wiedzieć, czy to prawda " - prawda, że interesujące informacje? Kto próbuje? :D

"Mogłabym przysiąc, że mruczy coś w stylu "już ja cię zwiążę", ale..."

"Do licha, wibratory są fajne i przyjemne, ale nic nie sprawia większej rozkoszy niż wszechwładny język "  która się zgadza ?

"Przykro mi, ale takie małe obiekty jak twój grożą zadławieniem" - leżę, szacun Haddie !

" - Taa, jasne. A ja jestem królikiem wielkanocnym.
- Cóż, pieprzysz się jak królik"

"Domyślam się, że postanowiłeś zanurzyć w niej swój termometr i osobiście zmierzyć jej temperaturę" 

"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się się strefa komfortu, Had. Wiem, że jesteś przerażona, ale przebij się przez to, żebyś nie przegapiła okazji do tego, by zacząć na nowo żyć" 

"- Ja mam słabość do bejsbolistów. Mają duże i twarde pałki. (...)
- Naprawdę ? Wracamy do tego, tak? Pamiętaj, że nie liczy się rozmiar pałki, kotku, tylko to, jak się jej używa " 

"Za sutki, bo bez nich cycki byłyby kompletnie bez sensu. "

"(...) nie mam przy sobie kondomów. A bez ubranka nie ma fikanka"

Za możliwość przeczytania  książki dziękuje :
   /


/ Miśka



(Pamiętajcie o konkursie na aktywność :) )