środa, 31 sierpnia 2016

11. K. N. Haner - "Sny Morfeusza"




OPIS:

"Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKeya — jej przyszłego szefa — komplikuje wszystko jeszcze bardziej. 

Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale i dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla demonicznego Morfeusza. Między tą dwójką wybucha namiętność, nad którą nie potrafią zapanować. Adam vel Morfeusz wciąga Cassandę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko. 

Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć? 

Sny Morfeusza to intensywna, pełna namiętności i niebezpiecznych tajemnic lektura, która rozpali Twoje zmysły i wciągnie w świat mrocznych doznań. Daj się ponieść historii pięknej Cassandry i tajemniczego Adama!"


*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*

 Po ostatniej dodanej przeze mnie recenzji można było się spodziewać, że następna będzie opisywać dalsze losy Willa i Lou. Jednak druga część książki, której sam tytuł jest spojlerem czeka wypożyczona na półce, a ja wzięłam się za "Sny Morfeusza" naszej Kasi.

     K. N. Haner to pseudonim polskiej pisarki, która w 2015 roku zadebiutowała powieścią "Na szczycie" (której swoją drogą JESZCZE nie czytałam). W niedalekiej przyszłości zostaną wydane następne książki autorki.

   Muszę się przyznać, że NIE czytam książek polskich autorek - nie wiem czy ze względu na miejsce akcji, bohaterów czy po prostu jakieś "uprzedzenie". Jednak zarówno Pani Kasia i Pani Beata ("Anatomia uległości") udowodniły, że nie tylko zagraniczni autorzy potrafią podbić nasze serca swoimi dziełami. Dobra, basta ! - przechodzimy do tematu dzisiejszego posta.

Książka cudowna, pobudzająca skryte fantazje i pragnienia nie jednej z nas. Nie kiedy daje nam powody do śmiechu, innym razem do płaczu. Mimo, że sceny seksu są dość częste to jak najbardziej pasują do książki. Pomimo zabawnych, seksownych i erotycznych momentów są też poruszane poważne problemy, o których dowiecie się sięgając po lekturę.


          Cassandra Gives - młoda, impulsywna dziewczyna o wybuchowym charakterze i zgryźliwym
                                      poczuciu humoru; od zawsze nie ma szczęścia do facetów, a każdy
                                      związek kończy się złamanym sercem; ma nadzieję, że przeprowadzka
                                      do Miami zacznie nowy rozdział w jej życiu.

          Adam McKey -   młody, seksowny, gorący, pociągający (dodawajcie dalej ;) ) mężczyzna;
                                 nie raz doprowadzał mnie do wściekłości, kilka razy planowałam
                                 jego zabójstwo, ale w dalszym ciągu chciałabym go porwać, uwięzić
                                 w sypialni i przywiązać do łóżka ( cisza! marzyć zawsze mogę ! ).


Wątek biuro-szef-pracownica można nazwać dość "oklepanym", jednak tajemniczy klub "Mirrors" wplątany w akcje zmienia postać rzeczy.

Seks z nieznajomym z nocnego klubu ? Nic nowego, bo bądźmy szczerzy - takie sytuacje są na porządku dziennym.
Ale co się stanie gdy nieznajomy z klubu okaże się Twoim przyszłym szefem oraz odzwierciedleniem mężczyzny z Twoich snów ? Tak! To zdecydowanie zmienia postać rzeczy.


Mimo brutalnych momentów, występują delikatne, romantyczne sceny, które powodują kontrast między ostrym, a spokojnym seksem - dzięki czemu książka nie przytłacza. Możemy poznać całą gamę emocji i zachowań - a nie tylko jedno "wyćwiczone".

Z graficznego punktu widzenia okładka zdecydowanie przyciąga wzrok. Z jednej strony tajemnicza, dużo obiecująca, a z drugiej skrywająca fantazje nie jednej z nas. Dodatkowym atutem jest czarny kolor okładki, który jest jednym z moich ulubionych, niebieskie oko też skupia na sobie uwagę.

Podsumowując książkę zdecydowanie warto przeczytać, o ile nie przeszkadzają ci częste sceny seksu. Nie można zaprzeczyć, że jest ich wiele, ludzie w końcu to erotyk ! Jednak są poruszane też inne tematy, więc akurat mi to nie przeszkadza. Jeśli jednak Ty nie lubisz przesytu erotycznych scen w czytanej lekturze to po prostu po nią nie sięgaj - choć według mnie zdecydowanie warto !

Ulubione cytaty :

"Chwyta nagle moją twarz i całuje mnie. Jęczę głośno, jakbym właśnie tego potrzebowała. Jego nieustępliwy język wdziera się do moich ust. Nie szuka wzajemności, po prostu chce dominować."

"Zawsze robię wszystko, by dostać to, czego chcę."

"Ton jego głosu dociera jednak do
najbardziej mrocznych zakamarków mojej duszy. Zaczynam ciężko oddychać,
a erotyczny niepokój coraz bardziej wypełnia moje ciało."

"Pragnę jego ciała, jego duszy. Pragnę go jak nikogo wcześniej. Chcę, aby mnie posiadł 
w każdy możliwy sposób. Chcę, by dał mi to, czego tak bardzo potrzebuje."

"Serce mnie boli, gdy widzę, że płaczesz, słońce!"

"Miał zły dzień? A co on, ma pięć lat? Ma humorki, jak małe dziecko albo kobieta 
przed menstruacją ?"

" -Uratowałaś moją kiełbaskę. (...)"

"Panuje nade mną. Nad moim ciałem. Moim sercem. I moją duszą"

"Ja wyjeżdżam, zobaczymy się dopiero w środę wieczorem, a ty zamiast powiedzieć, że będziesz tęsknić czy coś w tym rodzaju, mówisz, że chce ci się pieprzyć."


A wy jakie macie wrażenia po lekturze ? :) Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzu :)
/Miśka

KobiecePorady.pl

niedziela, 21 sierpnia 2016

10. Konkurs ?!?

Kochani, wazna informacja! Na fanpage'u planowany konkurs. Wszystkich chetnych zapraszam do postu numer 5 gdzie zostawilam link. Chyba ze ten zadziala :D
Serdecznie zapraszam : wchodzcie, "lubcie" strone I glosujcie w ostatnim poscie !

https://m.facebook.com/milionyksiazekfanpage/

P. S. Przepraszam za bledy I brak polskich znakow (niemal caly czas)  - pisze z telefonu, który mnie nienawidzi.

/ Miśka

czwartek, 18 sierpnia 2016

9. Rozdawajka u Ann

Zapraszam :)






Tutaj link :

http://namalowac-swiat-slowami.blogspot.com/2016/07/konkurs-4.html



Powodzenia! 

/Miśka :)

8. Jojo Moyes - "Zanim się pojawiłeś"

 




  Cudowna książka o miłości, prawdziwym życiu, wyborach i możliwościach oraz o poświęceniu dla drugiej osoby.

                   Lou - dwudziestosześcioletnia, zwariowana na swój sposób dziewczyna, która nie wie kim jest. Po utracie pracy zaczyna się nad tym zastanawiać. Wiele nieudanych prób i propozycji później trafia na ofertę zatrudnienia jako opiekunka do osoby niepełnosprawnej.


                   Will -  trzydziestopięcioletni, przystojny mężczyzna. Przed wypadkiem  był optymistyczny, 

                              szczęśliwy, "gonił"  życie, uwielbiał sporty ekstremalne, wypady z kumplami i seks.
                              Po wypadku zmienił się nie do poznania  - smutny, przygnębiony, nie mający chęci 
                              do życia; żyjący jedynie z powodu złożonej obietnicy. Ale czemu się dziwić? Kiedyś
                              mogący robić wszystko mężczyzna, dziś musi polegać na innych.  

    6 miesięcy... pół roku...


Czemu akurat tyle? Tego oczywiście dowiecie się w książce ;)


Czy Lou zdoła wpłynąć na decyzje Willa nim będzie za późno?

Czy miłość wystarczy, aby przywrócić mu chęć do życia?
Co zrobi Lou, gdy dowie się o wyborze ukochanego?

Pytania mogłabym wymieniać cały dzień, tyle samo czasu mogłabym spędzić odpowiadając na

 nie - najszybszy sposób to przeczytanie książki, w której znajdziecie wszystkie odpowiedzi.

     Pierwszy raz płakałam czytając książkę. W pewnym momencie chciałam przestać,byle by nie

poznać zakończenia. Niestety nie raz dzieje się tak w prawdziwym życiu - czasami po prostu  nie mamy wyboru.

         No właśnie. Wybór... Możliwości...


Jest to coś o czym często wspomina Will - kiedyś miał możliwości i mógł decydować o własnym życiu, a 

teraz został tylko marionetką ludzkich rąk. Często wspomina też o tym, że teraz to Lou ma 
możliwości i powinna podjąć jakieś działania; że może robić co chce; że w porównaniu do niego 
nie ma żadnych ograniczeń.

       Kiedyś... i teraz...


Will już dawno sam zaliczył się do pierwszej grupy przestał się starać; odpuścił sobie; żyje, aby dać 

rodzicom czas. Dlaczego? Dlatego, że kiedyś miał swoje życie pełne rzeczy, które kochał, a teraz 
pozostało mu jedynie czekać, aż ktoś podniesie go z łóżka i niemal wszystko za niego wykona.



   * Brak związku z książką - aby przeczytać tę historię napisz na email, nie koliduje jednak ona z recenzją :) *


    Nie wiem dlaczego, ale przez to łatwiej mi zrozumieć Willa. On też nie miał wyboru, nie miał już 
możliwości, został na "łasce" drugiej osoby - sam nic nie mógł zrobić.

Zastanówmy się : 


Czy jeśli ktokolwiek z nas znalazłby się w takiej sytuacji chciałby żyć?

Uziemiony do końca życia na wózku?
Nie mający żadnych możliwości?
Nie mogący podejmować żadnych decyzji? Jakie mielibyśmy myśli?
Jak chcielibyśmy postąpić?
Kogo lub czego posłuchać ?

Sądzę, że w tym momencie każdy powinien zastanowić się co by zrobił w takim momencie - stawiając się 

osobno na miejscu Lou i na miejscu Willa. 

Pozwalając Willowi dokonać wyboru, dali mu szczęście. Nie musiał się już dłużej męczyć. Dla wielu 

będzie to nie jasne, ale nie wiem czy sama bym tak nie postąpiła. Lou była przy nim cały czas 
przypominając mu, że go kocha, nie jako godząc się z jego wyborem. 

Trochę ze strony estetycznej : mnie urzekła pierwsza wersja okładki (ta z dziewczyną) i to właśnie ją 

mam na półce, ale filmowa grafika też jest niczego sobie i przyciąga wzrok. Sam styl pisania jest dość
 "prosty" dzięki czemu książkę szybko się czyta, ale mimo to niektóre opisy mi się dłużyły - pewnie z 
powodu tego, że byłam niepewna czy chce poznać zakończenie, jednocześnie będąc go ciekawa. 

Książka naprawdę warta uwagi. Mimo łez, smutku i żalu bardzo mi się podobała. 


Będzie to prawdopodobnie moja najgorzej napisana recenzja, ale tym razem górę wzięły 

emocję i nie wiedziałam nawet co napisać. Zazwyczaj czytam książkę i od razu pisze opinie 
w 1/2 dni, tym razem zajęło mi to 6 dni - książkę przeczytałam w dwa wieczory, kolejne trzy 
zastanawiałam się co napisać, wczoraj uznałam, że napiszę, co mi na myśl przyjdzie i oto jest :)


Gorąco zachęcam Was do przeczytania książki i pozostawienia kilku słów własnej oceny w formie 

komentarza lub linku do swojej recenzji :)





ULUBIONE CYTATY:


"Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać 
je najlepiej, jak się da."

"Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz."

"Po prostu żyj dobrze .Po prostu żyj ."

"Pocałowałam go, próbując przywołać go z powrotem. Przez chwilę zatrzymałam wargi na 
jego ustach, tak że nasze oddechy się zmieszały, zostawiłam słony ślad na jego skórze, a ja 
powiedziałam sobie, że jakieś jego cząsteczki na zawsze będą częścią mnie, wciąż żywe, wieczne. 
Chciałam dać mu całą swoją energie i zmusić go żeby żył."


"Zmuszaj się do przekraczania własnych granic. Nie spoczywaj na laurach. Noś 
z dumą swoje pasiaste rajstopy. A jeśli się upierasz, żeby związać się na stałe z 
jakimś śmiesznym gościem, zachowaj to gdzieś w sobie. Świadomość, że wciąż masz
przed sobą możliwości, to luksus."

"W życiu wszystkiego powinno się spróbować chociaż raz."

"- To było - powiedziałam mu - najlepsze pół roku w moim życiu. 
Milczeliśmy długo.
- To zabawne Clark, ale w moim też."
             ( i właśnie teraz wyjmijcie chusteczki)

"-Boże słodki! - powiedział mój ojciec- Wyobrażacie sobie? Nie dość, że człowiek 
wylądował na cholernym wózku inwalidzkim, to jeszcze będzie 
miał naszą Lou za towarzystwo."

"Chodzi raczej o to, czego nie da się zrozumieć, jeśli się nie jest matką, o to,
że widzi się przed sobą nie dorosłego człowieka – nieokrzesanego,
 zarośniętego, niedomytego, bezczelnego potomka –z jego mandatami, brudnymi 
butami i skomplikowanym życiem uczuciowym. Widzi się wszystkich ludzi, jakimi
 kiedykolwiek był, złożonych w całość. Patrzyłam na Willa i widziałam niemowlę,
 które trzymałam kiedyś w swoich ramionach, ogarnięta pierwotnym zachwytem, 
nie mogąc uwierzyć, że stworzyłam ludzką istotę. Widziałam przedszkolaka, który łapie 
mnie za rękę, ucznia, który wyciera łzy wściekłości, bo dał się upokorzyć jakiemuś
starszemu chłopakowi. Widziałam słabości, miłość, całą jego historię. A teraz prosi mnie, 
żebym unicestwiła to wszystko – nie tylko mężczyznę, ale i małe dziecko – całą tę 
miłość, całą tę historię."


/ Miśka

P.S. Zaopatrzcie się w chusteczki

wtorek, 9 sierpnia 2016

7. Rozdawajka u Cyrysi :)



Serdecznie zapraszam na rozdawajke u Cyrysi. Wszystkiego dowiecie sie na blogu cyrysia.blogspot.com :) 

Mozna wybrac jedna z 10 ksiazek I liczyc na łut szczescia - nic trudnego ;) A warto :)


/ Miśka


sobota, 6 sierpnia 2016

6. Mój pierwszy raz...





Hmmm... mój pierwszy raz... Kurcze,  musiałam się poważnie nad tym zastanowić! Nie myślałam, że to wyzwanie sprawi mi aż taki problem!

 Pierwszy raz (do którego nie byłam zmuszana!) odbył się z "Tajemniczym ogrodem"  Francesa Hodgsona Burnetta. Cała "akcja" miała miejsce w ... ogrodzie! Może nie tajemniczym, ale do tej pory pamiętam cudowny, słoneczny dzień i małą, porośniętą z przodu różami altankę pośród drzew w ogrodzie mojej cioci, z dachu oraz z tyłu zwisały jakieś "liście" - niestety do tej pory nie wiem jak się nazywają, a zapominam ciągle się dopytać! Sprawiało to naprawdę "tajemniczą" atmosferę.

 Miałam wtedy jakieś 7/8 lat? Nie pamiętam teraz dokładnie, ale "dychy na karku" na pewno nie miałam ;)

Przez kogo? To proste! Przez wspomnianą wyżej ciocię :) To ona od najmłodszych lat uczyła mnie czytać, pisać, liczyć i wszystkiego co tylko możliwe. (Do tej pory pamiętam jak wyrywała mi kartki w zeszycie bo brzydko napisałam jedno zdanie! - teraz jestem jej za to wdzięczna).

Mordowałam się z tą książka kilka dni - zawsze w tym samym miejscu, doglądana co jakiś czas przez ciocie czytałam po kilka rozdziałów dziennie. Byłam jeszcze "niedoświadczona" więc szło mi to dość mozolnie, ale teraz potrafię przeczytać 2/3... książki dziennie!

Później miałam trochę przerwy, ale w między czasie chętnie czytałam lub słuchałam jak ktoś czyta "Chatkę Puchatka", "Dzieci z Bullerbyn", " Małą księżniczkę", "Baśnie Andersena" :)


Mam do napisania jeszcze tylko jedno "Dziękuje ciociu, gdyby nie Ty, nie zaczęła by się moja przygoda z czytaniem"! - kiedyś pokaże tego bloga, więc mam nadzieję, że będzie "dumna" :)

Mam nadzieję, że choć trochę zaciekawiłam Was tym "opowiadaniem" :)

Historia opisana w ramach wyzwania "Mój pierwszy raz" - szczegóły na blogu z wyżej wklejonego banera ! :)


/Miśka

5. Fanpage

      Zapraszam wszystkich na fanpage bloga pod linkiem:


 https://web.facebook.com/milionyksiazekfanpage/?fref=nf



:) Dopiero zaczynam, ale gdy blog już się "rozkręci" tam również nie zabraknie konkursów, wpisów i recenzji :)


/Miśka

piątek, 5 sierpnia 2016

4. Mia Sheridan - "Stinger. Żądło namiętności"

 



 Jest to pierwsza książka tej autorki, z którą się zetknęłam, więc nie mogę się wypowiedzieć czy jest gorsza, czy lepsza od pozostałych. Muszę szczerze napisać, że przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Po okładce oraz opisie można wywnioskować, że to kolejny erotyk, w którym sceny seksu znajdziemy na co drugiej stronie. Mimo sporej ilości erotyki książka pozytywnie mnie zaskoczyła.

                         Grace Hamilton - studentka prawa, która przylatuje do Las Vegas                                                                               na Międzynarodowy Zjazd Studentów Prawa. Niedoświadczona,                                                       słodka dziewczyna, która nieraz Was zaskoczy,

                         Carson Stinger   - heteroseksualny aktor filmów pornograficznych, który przebywa
                                                      w Las Vegas podczas trwania Targów Branży Erotycznej.
                                                      Niezaprzeczalnie skryte marzenie nie jednej z nas.

Co się stanie gdy tych dwoje się spotkają?

Jedno jest pewne!

Pomimo wielu "przeciw" spędzą niezapomniany weekend we dwoje w Mieście Grzechów.

Lecz co się stanie, gdy cudowne kilka dni się skończy?
Co zrobi Aktor Heteroseksualny, a co postanowi Jaskierek?
Czy mimo dość długiej rozłąki będą jeszcze kiedyś razem?

Pytań jest mnóstwo i jeszcze więcej, ale na wszystkie zajdziecie odpowiedzi w książce :)


      Jednym z wielu plusów jest dwuosobowa narracja, która pozwala poznać osobny punkt widzenia i Carsona, i Grace. Tak jak zawsze podoba mi się to, że bohaterowie zmagają się z "demonami przeszłości" oraz złymi wspomnieniami - pozwala to "wczuć się" w czytaną historię, a nie myśleć o niej jak o kolejnym przesłodzonym romansidle, gdzie ptaszki ćwierkają, słońce świeci, wielka miłość i mamy happy end (Rozumiecie o co chodzi? ;) )
Podoba mi się również opis bohaterów, który pomaga wyobrazić sobie daną postać. W książce nie zabraknie humoru. Kolejnym atutem jest to że powieść czyta się naprawdę lekko i przyjemnie, :)

Plusem jest również szata graficzna - w jakiś sposób przyciąga oko :) Książka jest solidnie wykonana - nie zagiął mi się grzbiet, ani "ochronne" strony (okładka tylna oraz przednia) .



Ulubione cytaty :

"- Nie, chodzi mi o to, w jakiej pozycji je spłodziliśmy? Na pieska? Na jeźdźca tyłem? Na Garfielda? Na latający cyrk? Na motyla? W pozycji lotosu na stole? Z ugiętym kolanem? (...) "

"-Cnotka - wysyczałem w odpowiedzi.
-Męska dziwka!
-No proszę co za pomysłowość. Królowa Śniegu!
(...)
-Zdzira!
-Sprzedawczyk!"
                                             (Uwielbiam tą kłótnie!)

"-(...) Przed ślubem zamierzam przespać się z jeszcze jednym.
- Zamierzasz przespać się z jeszcze jednym zanim ... okej, że co ?
- Poczekaj, to wszystko ma sens, zaraz ci wytłumaczę. (...) Uznałam więc, że zanim poznam swojego przyszłego męża muszę być z dwoma mężczyznami. Z jednym, z którym stracę dziewictwo - zaliczone - i z drugim, który nauczy mnie wystarczająco dużo, żebym mogła być w łóżku dobrą żoną (...)"

"Zawsze będę o tobie myśleć podczas wsiadania do windy i oglądania wschodu słońca" (*.*)

" - Co robisz? - (...)
-Eee, oglądam porno (..)
- Aha. Ale wiesz, że masz zamek w drzwiach, prawda?"


"- Któregoś dnia tak, dom. Chcę wracać do ciebie do domu Grace. Chcę mieć z tobą Królewną i Młodego"



KobiecePorady.pl

/Miśka :)

wtorek, 2 sierpnia 2016

3. Wielka Akcja Książkowiru

Naprawdę warto! Do wygrania wiele książek a zadania są banalne :)


O akcji, regulaminie i zasadach dowiecie się na blogu https://naszksiazkowir.blogspot.com/p/regulamin-wielkiej-akcji-ksiazkowiru.html



Serdecznie zapraszam :)

/Miśka

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

2. Augusta Docher - "Anatomia uległości"







       Cudowna polska pisarka pisząca pod pseudonimem oraz cudowna książka opowiadająca o losie dwojga ludzi.


                   Melanie Duvall - trzydziestoletnia, seksowna, inteligentna singielka.
                                               Wybiera młodszych, bogatszych i przystojnych partnerów
                                                - najchętniej prawiczków. Bawi się (z) nimi, rozkochuje w sobie,
                                                a później rzuca w najmniej spodziewanym momencie.

                    Adam Harding - dwudziestoośmioletni przystojny, bogaty mężczyzna.
                                                Ponadto czarujący i opiekuńczy, odważny, lubiący
                                                stawiać na swoim. Ma swoje zasady, którym lubi się kierować.

  Dwa silne charaktery. Co się stanie gdy jeden będzie chciał zdominować drugi ? Czy Melania ulegnie i da się wciągnąć w nietypową grę ?

                       " Adam sięga i wyjmuje czystą kartkę. Składa ją na pół i rozrywa. (...) Pisze                           kilka słów, widzę, że wszystko ma przemyślane, bo nie zastanawia
się nawet przez moment. (...) Na blacie ławy leży karteczka.

                                       1. Bezpieczeństwo
                                       2. Dyscyplina
                                       3. Rozkosz
                                       4. Zaufanie
                                       5. Szacunek
                                       6. Oddanie
                                       7. Posłuszeństwo

(...) - Zasady... - przeciąga - ...trzy pierwsze to moje obowiązki wobec ciebie,
czwarta, piąta i szósta wspólne, ostatnia to twoja powinność 
względem mnie. Rozumiesz ? (...) "

Czytając książkę nie raz będziemy się zaśmiewać do łez :

" Nie, to dziadek, ma ze setkę. Jedyne co posuwa od dwudziestu lat to swój balkonik."

"Od momentu, gdy pierwszy raz cię zobaczyłem, cały czas mi stoi. Byłem u urologa,
na szczęście wykluczył priapizm."

" - Nigdy nie mastrubowałaś się ręką?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo to jak gra w szachy z samym sobą"

" A ja mówię "Wrzaskun" albo "Srajda". Zależnie od okoliczności"


Pojawią się też dość  "niezręczne", a zarazem mega zabawne sytuacje :

 " - Mel... jedźmy do ciebie, nie mogę tu... zaraz ktoś wejdzie...
- To po co mnie prowokowałeś? 
- To ty mnie prowokowałaś, od godziny jeździsz tyłkiem po moim kutasie...
przestań... zaraz się spuszczę...
- Zerżnij mnie !
- Naprawdę nie mogę w tym miejscu...
- Damian, proszę,ostatni raz..."


Nie można zapomnieć o kochanej przyjaciółce Melanii - Jess! Ona to dopiero potrafi rozbawić człowieka. Cały czas się zastanawiałam co odwali następnym razem .

" - Tytus... co się tak pierdolisz  z tym żelem ? To nie masło orzechowe, pomyliłeś moją dupę z kajzerką? "

... Będzie kilka "pierwszych razów". Choć ja osobiście mam swój "ulubiony".

"- Dlaczego tak się opierasz?
-To będzie bolało.
-Kochałaś się tak z kimś ?
- Nie.
- Skąd wiesz, że to boli ?
                (...) <cudowna reszta w książce> "

Mimo wielu zabawnych, ciekawych i podniecających sytuacji bohaterowie jak każdy zmagają się z własnymi "zmorami przeszłości".

Czy Melanii w pełni zaufa Adamowi i opowie co ją spotkało?
A może wymyśli sprytny pretekst,aby nie dopuścić do pewnej sytuacji?
Co się stanie gdy w ich życiu pojawi się niespodziewanie trzecia osoba ?
Czy Adam uwierzy swojej ukochanej?
Czy ona wybaczy mu nieprawdziwe oszczerstwo ?
Czy niespodziewany gość zbliży ich do siebie ? Czy może oddali?

Odpowiedzi na te oraz inne pytania znajdziecie czytając książkę :)


Szczerze na początku myślałam, że będzie to historia taka jak inne.

Uległość.Dominacja. "Zabawy" w Pana. ...

Przecież to już było, prawda? Ba! nawet nie raz.
Ale ta historia ma wiele niespodziewanych zwrotów akcji. Przez chwilę myślałam, że nie będzie "happy endu", że Melania nie wybaczy, że Adam nie uwierzy, że... No właśnie ! "Że" - cały czas jakieś "że", jakieś pytania, nowe tematy. Cały czas  coś się dzieje.

Dodatkowo książka napisana jest lekkim językiem przez co przyjemnie się ją czyta. Styl autorki również jest cudowny. Jest to książka, która już otrzymała swoje stałe miejsce u mnie na półce .

Jednak najlepiej wyrobić sobie własne zdanie, dlatego serdecznie zachęcam do sięgnięcia po lekturę. Podzielcie się później swoimi odczuciami.

/ Miśka

P.S. I jak mi poszło ? :)





Uwaga! Zaobserwujcie mojego bloga aby na bieżąco śledzić posty oraz dużą serię konkursów, która niebawem się pojawi. Z powodu nadmiaru książek myślę też o zorganizowaniu "ODDAWAJKI" wśród moich obserwatorów - naprawdę warto :) Zapraszam :) 








Hej!

Hej!
      Wiele razy próbowałam założyć bloga i wiele razy kończyło się to fiaskiem. Przebrnęłam chyba przez wszystkie możliwe kategorie ! Jednak nigdy nie prowadziłam - ani nawet nie miałam tego w planach! - bloga recenzenckiego, bo uważałam że sie do tego nie nadaje. Ten blog też nie będzie czysto "recenzencki", bo poprostu nie umiem pisać recenzji :) Bedą to raczej spostrzerzenia, pytania, wnioski wyciągnięte z przeczytanej lektury :) Do tego wszystkiego skłoniła mnie osoba, którą poznacie w pierwszej "recenzji" :) Może nie bezpośrednio, ale przez napisanie cudownej ksiazki :) Uznałam, że "raz kozie śmierć" i ... oto jestem :)

   Wstyd sie przyznać, ale jako dziecko nie przepadałam za książkami (nienawiść to ciut za mocne słowo). Może to przez mamę, która nie przapada (czyt.nienawidzi) książek ? Cuż... tego niewiem. Poprostu nie lubiłam ich i już !
P.S. Do tej pory uważam że albo jestem adoptowana albo w szpitalu się pomylili - tylko ja w tej rodzinie czytam ! ( Nie bierzcie tego na serio ;) ) :D
Moją pierwszą dobrowolnie przeczytaną książką była lektura "Tajemniczy ogród". Mimo, że póżniej miałam sporo przerwy to wrociłam do czytania. Choć w trochę innej "tematyce" :) Zresztą wszystkiego sie dowiecie zaglądając na bloga :)

              UWAGA!
                    Z góry przepraszam jeśli pojawią się jakieś spojlery :) Tak jak pisałam nie będą to typowe recenzje, bo nie umiem ich pisać, ale postaram się zdradzać jak najmniej szczegółów.


Śmiało możecie mi zwracać uwage na błedy - chce się nauczyć pisać recenzje,a dopóki nie będe wiedziała co źle robie nie bedę mogła tego poprawić :)


/ Miśka