czwartek, 18 sierpnia 2016

8. Jojo Moyes - "Zanim się pojawiłeś"

 




  Cudowna książka o miłości, prawdziwym życiu, wyborach i możliwościach oraz o poświęceniu dla drugiej osoby.

                   Lou - dwudziestosześcioletnia, zwariowana na swój sposób dziewczyna, która nie wie kim jest. Po utracie pracy zaczyna się nad tym zastanawiać. Wiele nieudanych prób i propozycji później trafia na ofertę zatrudnienia jako opiekunka do osoby niepełnosprawnej.


                   Will -  trzydziestopięcioletni, przystojny mężczyzna. Przed wypadkiem  był optymistyczny, 

                              szczęśliwy, "gonił"  życie, uwielbiał sporty ekstremalne, wypady z kumplami i seks.
                              Po wypadku zmienił się nie do poznania  - smutny, przygnębiony, nie mający chęci 
                              do życia; żyjący jedynie z powodu złożonej obietnicy. Ale czemu się dziwić? Kiedyś
                              mogący robić wszystko mężczyzna, dziś musi polegać na innych.  

    6 miesięcy... pół roku...


Czemu akurat tyle? Tego oczywiście dowiecie się w książce ;)


Czy Lou zdoła wpłynąć na decyzje Willa nim będzie za późno?

Czy miłość wystarczy, aby przywrócić mu chęć do życia?
Co zrobi Lou, gdy dowie się o wyborze ukochanego?

Pytania mogłabym wymieniać cały dzień, tyle samo czasu mogłabym spędzić odpowiadając na

 nie - najszybszy sposób to przeczytanie książki, w której znajdziecie wszystkie odpowiedzi.

     Pierwszy raz płakałam czytając książkę. W pewnym momencie chciałam przestać,byle by nie

poznać zakończenia. Niestety nie raz dzieje się tak w prawdziwym życiu - czasami po prostu  nie mamy wyboru.

         No właśnie. Wybór... Możliwości...


Jest to coś o czym często wspomina Will - kiedyś miał możliwości i mógł decydować o własnym życiu, a 

teraz został tylko marionetką ludzkich rąk. Często wspomina też o tym, że teraz to Lou ma 
możliwości i powinna podjąć jakieś działania; że może robić co chce; że w porównaniu do niego 
nie ma żadnych ograniczeń.

       Kiedyś... i teraz...


Will już dawno sam zaliczył się do pierwszej grupy przestał się starać; odpuścił sobie; żyje, aby dać 

rodzicom czas. Dlaczego? Dlatego, że kiedyś miał swoje życie pełne rzeczy, które kochał, a teraz 
pozostało mu jedynie czekać, aż ktoś podniesie go z łóżka i niemal wszystko za niego wykona.



   * Brak związku z książką - aby przeczytać tę historię napisz na email, nie koliduje jednak ona z recenzją :) *


    Nie wiem dlaczego, ale przez to łatwiej mi zrozumieć Willa. On też nie miał wyboru, nie miał już 
możliwości, został na "łasce" drugiej osoby - sam nic nie mógł zrobić.

Zastanówmy się : 


Czy jeśli ktokolwiek z nas znalazłby się w takiej sytuacji chciałby żyć?

Uziemiony do końca życia na wózku?
Nie mający żadnych możliwości?
Nie mogący podejmować żadnych decyzji? Jakie mielibyśmy myśli?
Jak chcielibyśmy postąpić?
Kogo lub czego posłuchać ?

Sądzę, że w tym momencie każdy powinien zastanowić się co by zrobił w takim momencie - stawiając się 

osobno na miejscu Lou i na miejscu Willa. 

Pozwalając Willowi dokonać wyboru, dali mu szczęście. Nie musiał się już dłużej męczyć. Dla wielu 

będzie to nie jasne, ale nie wiem czy sama bym tak nie postąpiła. Lou była przy nim cały czas 
przypominając mu, że go kocha, nie jako godząc się z jego wyborem. 

Trochę ze strony estetycznej : mnie urzekła pierwsza wersja okładki (ta z dziewczyną) i to właśnie ją 

mam na półce, ale filmowa grafika też jest niczego sobie i przyciąga wzrok. Sam styl pisania jest dość
 "prosty" dzięki czemu książkę szybko się czyta, ale mimo to niektóre opisy mi się dłużyły - pewnie z 
powodu tego, że byłam niepewna czy chce poznać zakończenie, jednocześnie będąc go ciekawa. 

Książka naprawdę warta uwagi. Mimo łez, smutku i żalu bardzo mi się podobała. 


Będzie to prawdopodobnie moja najgorzej napisana recenzja, ale tym razem górę wzięły 

emocję i nie wiedziałam nawet co napisać. Zazwyczaj czytam książkę i od razu pisze opinie 
w 1/2 dni, tym razem zajęło mi to 6 dni - książkę przeczytałam w dwa wieczory, kolejne trzy 
zastanawiałam się co napisać, wczoraj uznałam, że napiszę, co mi na myśl przyjdzie i oto jest :)


Gorąco zachęcam Was do przeczytania książki i pozostawienia kilku słów własnej oceny w formie 

komentarza lub linku do swojej recenzji :)





ULUBIONE CYTATY:


"Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać 
je najlepiej, jak się da."

"Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz."

"Po prostu żyj dobrze .Po prostu żyj ."

"Pocałowałam go, próbując przywołać go z powrotem. Przez chwilę zatrzymałam wargi na 
jego ustach, tak że nasze oddechy się zmieszały, zostawiłam słony ślad na jego skórze, a ja 
powiedziałam sobie, że jakieś jego cząsteczki na zawsze będą częścią mnie, wciąż żywe, wieczne. 
Chciałam dać mu całą swoją energie i zmusić go żeby żył."


"Zmuszaj się do przekraczania własnych granic. Nie spoczywaj na laurach. Noś 
z dumą swoje pasiaste rajstopy. A jeśli się upierasz, żeby związać się na stałe z 
jakimś śmiesznym gościem, zachowaj to gdzieś w sobie. Świadomość, że wciąż masz
przed sobą możliwości, to luksus."

"W życiu wszystkiego powinno się spróbować chociaż raz."

"- To było - powiedziałam mu - najlepsze pół roku w moim życiu. 
Milczeliśmy długo.
- To zabawne Clark, ale w moim też."
             ( i właśnie teraz wyjmijcie chusteczki)

"-Boże słodki! - powiedział mój ojciec- Wyobrażacie sobie? Nie dość, że człowiek 
wylądował na cholernym wózku inwalidzkim, to jeszcze będzie 
miał naszą Lou za towarzystwo."

"Chodzi raczej o to, czego nie da się zrozumieć, jeśli się nie jest matką, o to,
że widzi się przed sobą nie dorosłego człowieka – nieokrzesanego,
 zarośniętego, niedomytego, bezczelnego potomka –z jego mandatami, brudnymi 
butami i skomplikowanym życiem uczuciowym. Widzi się wszystkich ludzi, jakimi
 kiedykolwiek był, złożonych w całość. Patrzyłam na Willa i widziałam niemowlę,
 które trzymałam kiedyś w swoich ramionach, ogarnięta pierwotnym zachwytem, 
nie mogąc uwierzyć, że stworzyłam ludzką istotę. Widziałam przedszkolaka, który łapie 
mnie za rękę, ucznia, który wyciera łzy wściekłości, bo dał się upokorzyć jakiemuś
starszemu chłopakowi. Widziałam słabości, miłość, całą jego historię. A teraz prosi mnie, 
żebym unicestwiła to wszystko – nie tylko mężczyznę, ale i małe dziecko – całą tę 
miłość, całą tę historię."


/ Miśka

P.S. Zaopatrzcie się w chusteczki

19 komentarzy:

  1. Genialna recenzja! A książka? Jedna z najlepszych jaką kiedykolwiek przeczytałam :)A to link do mojej recenzji: http://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com/2016/06/zanim-sie-pojawies-jojo-moyes.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz jak znajdę chwilkę to przeczytam :) Dziękuje! Choć do tej pory nie mogę się pozbierać i zastanawiam się co ja bym w takim momencie zrobiła - niestety, jak zawsze nad wszystkim myślę ;) A książka zdecydowanie jedna z najlepszych :)

      Usuń
  2. Wow to jest długie oraz bardzo ciekawe.
    Widzę dużo ciekawych cytatów :D
    http://recenzumkomiksiarza.blogspot.com/2016/08/skok-milenium.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog juz odwiedzilam :D ogolem "kawalek" tekstu nie ma powiazania z ksiazka co oddzielilam :D a cytaty ? Wybrane kilka z ulubionych bo by ich z 10 razy tyle bylo ;)

      Usuń
  3. Wspaniała recenzja. Oglądnęłam kiedyś film i nie byłam nim zachwycona, więc książkę później też sobie odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogolem filmu jeszcze nie ogladalam, ale slyszalam ze "brakuje" kilku scen. M.in. tej z zamku - ale potwierdzic nie moge bo dopiero mam w planach obejrzec :)

      Usuń
  4. Uwielbiam tę książkę i mimo, że na samym początku byłam zła na Willa- po czasie zaczęłam go rozumieć. W planach mam drugą część, ciekawa jestem czy warta jest uwagi :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama na poczatku bylam na niego zła, ale po czasie zaczynalam go rozumiec. Nie jestem w stanie powiedziec co ja bym zrobila w takiej sytuacji, ale zapewne nie chcialabym tak zyc. :) u mnie druga czesc czrka na polce I probuje sie za nia zabrac ;) Dzis lub jutro pewnie zaczne czytac :)
      Rowniez milutko Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedna z najlepszych książek, jaką przeczytałam w tym roku. Gdyby nie film, to prawdopodobnie nadal zwlekałabym z lekturą tej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze! Jeszcze filmu nie oglądałam, ale tyle osób o nim wspomina lub go poleca, że chyba w najbliższym czasie go zaliczę :)

      Usuń
  7. Kurczę, jakoś jeszcze nie podeszłam do tej książki i się zastanawiam cały czas nad przeczytaniem jej;) Film już obejrzałam, więc zakończenie znam, ale całość nadal mnie na swój sposób interesuje i chociaż nie lubię raczej smutnych książek to wiem, że ta jest też pełna humoru, a Twoja recenzja jakoś skłania mnie do sięgnięcia po nią, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czemu jeszcze jej nie czytałam. Może nadeszła pora, by w końcu kupić, usiąść i trochę popłakać? Cytaty bardzo mądre, życiowe. Książka na pewno mi się spodoba.

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i powiem, że inaczej spojrzałam na problem eutanazji i już więcej nie uważam tego za problem. To dość kontrowersyjny temat i często zamiatany pod dywan, a Jojo Moyes nie bała się umieścić wątku z nim na pierwszym planie. Chociaż moim zdaniem film troszkę lepiej ujął finał historii niż książka, ale mimo to powieść jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajna recenzja :)
    Książkę uwielbiam, bardzo dobrze, że powstała taka historia, że autorka poruszyła ten temat. Osobiście od zawsze byłam za eutanazją, bo uważam, że każdy ma prawo decydować o swoim życiu, nikt nie powinien zmuszać takiej osoby do życia tylko dlatego, że wydaje się, że jemu i tak będzie lepiej. Nie będzie i te osoby bardzo dobrze to wiedzą. Ale wiadomo, sytuacje są różne, różne są przypadki.
    A książka jest naprawdę wspaniała :)
    Pozdrawiam :)
    http://jeszczejedenrozdzial.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta książka zbiera same pochlebne opinie. Jak tylko widzę nagłówek z tą autorką to wiem, że warto zapoznać się z tym, co jest tam więcej napisane.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, ta książka wszędzie za mną chodzi. Chyba czas się za nią zabrać... 😉

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zpaamiętałam pewien tekst z filmu, który ostatnio oglądałam "umiesz liczyć, to potrafisz tańczyć" :D zajebiste

    OdpowiedzUsuń
  14. Jojo Moyes to zdecydowanie jedna z ulubionych pisarek mojej siostry. O "Zanim się pojawiłeś" mogła by nawijać godzinami, ale w końcu nie Ona gra tutaj pierwsze skrzypce, tylko ja. :) Jeśli autorka rzeczywiście w tak zachęcający sposób pisze o miłości, przyjaźni i relacjach międzyludzkich, to czuję że mógłbym i ja sięgnąć po tę książkę. Choć facet ze mnie z krwi i kości. Znam kilka osób w wieku sędziwym i uważam, że takie osoby powinny mieć prawo decydować o tym czy chcą w bólach i mękach żyć czy też z godnością w pełni świadomie pożegnać się z bliskimi i odejść.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Miliony książek, miliony pomysłów , Blogger