sobota, 17 grudnia 2016

20. F.H. Burnett - "Mała księżniczka"

       Czytała ktoś "Małą księżniczkę" Francesa Hodgsona Burnetta ? Zapewne mnóstwo osób, bo książka jest dość popularna. Ja natomiast sięgnęłam po nią dopiero w tym roku. Mimo, że nie mam 10 lat i kręconych włosów to książeczka bardzo mi się podobała. Udało mi się ją kupić za 2 zł na kiermaszu bibliotecznym. Jeszcze dodatkowo trafiło mi się tak śliczne (według mnie) wydanie w twardej okładce.



OPIS:
"Sara jest ulubienicą pensji panny Minchin. Dobrze wychowana, skromna, pilna i serdeczna, a przede wszystkim bardzo bogata – zamożny ojciec hojnie łoży na utrzymanie ukochanej córki. Aż pewnego dnia prawnik przynosi smutną wiadomość o jego bankructwie i śmierci. Od tego dnia wszystko w życiu Sary się zmienia… 
Mimo że powieść powstała ponad 100 lat temu, wciąż zachwyca kolejne pokolenia dziewcząt. Doczekała się wielu wydań. Jednak to z ilustracjami Antoniego Uniechowskiego uchodzi za klasyczne. Wielu mamom kojarzy się z czasami, gdy będąc w wieku swoich córek, wzruszały się do łez losem małej Sary. "

Sara Crewe - szczęśliwa, uzdolniona i mądra dziewczynka. Umie sobie wyobrazić wszystko w każdej sytuacji. W wieku 7 lat trafia do londyńskiej szkoły panny Marii Minchin. Jej ojciec - kapitan Crewe wyjeżdża z powrotem do Indii. Dopóki wysyła czeki Sara żyje jak prawdziwa księżniczka. Lecz co z nią będzie gdy podczas jednej z wypraw ojciec ciężko zachoruje i umrze?

Jej życie radykalnie się zmieni. Nie będzie już ładnego pokoju, ślicznych sukienek i licznych przywilejów. Nie będzie już "księżniczki Sary". Dziewczynka zamieszka na poddaszu obok "pokoju" Becky (pomywaczki, która robiła wszystko). Zostanie jej jedynie lalka Emilka, "więzień z celi obok" - Becky, mała dziewczynka - Lottie, a po pewnym czasie również dawna przyjaciółka Ermangarda oraz ... własna wyobraźnia. 

Co się stanie, gdy do kamienicy obok wprowadzi się tajemniczy "pan z Indii" ? Kim będzie i co uczyni dla dziewczynki ? I do czego doprowadzi mała, sprytna małpka ? 

Sara jak na swój młody wiek jest bardzo mądrą i odpowiedzialną dziewczynką. Mimo, że w swoje 11 urodziny dowiaduje się o śmierci swojego tatusia i wszystko co dotąd miała zostaje jej odebrane, to nie załamuje się i przed nielicznymi przyjaciółmi udaje, że wszystko w porządku ...  do czasu. A może okłamuje także samą siebie?
Sama chciałabym mieć taką "zdolność" przyjmowania przy ludziach wszystkiego ze spokojem i wyobrażania sobie dobrych rzeczy w złych sytuacjach.

Co zapadło mi w pamięci? Chłopiec z "dużej rodziny", który podarował Sarze 6 pensów myśląc, że ta jest żebraczką. A także to, że gdy Sara przed piekarnią znalazła pieniądze to najpierw weszła do sklepu i spytała czy nie jest to przypadkiem pieniądz sprzedawczyni. Dopiero później kupiła bułki, z których większość oddała dziewczynce sprzed sklepu. 

Po wielu trudnych chwilach oraz - niezaprzeczalnie - cudownych momentach losy się odwrócą. Co się stanie z Sarą oraz kim okaże się "pan z Indii" ? I jaka będzie prawda o przyjacielu kapitana Crewe, który podobno ukradł pieniądze i uciekł, przez co ten zachorował i wkrótce umarł ? Oczywiście wszystkiego dowiecie się czytając książkę ;) 

Pod względem technicznym i graficznym. Osobiście moje wydanie bardzo mi się podoba, wliczając w to grafiki znajdujące się w środku. Tekst jest napisany dość dużymi literami, więc przyjemnie się czyta. Dodatkowym atutem jest twarda okładka - mniej "boję się" o książkę.
Na pewno do książki będę często wracać, bo już teraz zagarnęła "swoje" miejsce w mojej biblioteczce. 

Znając życie i popularność tej powieści wiem, że pewnie sporo osób już ją czytało, także zachęcam do dzielenia się odczuciami w komentarzu. Reszcie osób, która lekturę dopiero ma przed sobą - serdecznie polecam i czekam na reakcję ;)

/Miśka

Wracam do żywych! Po wielu problemach, zajęciach i braku minuty wolnego czasu nareszcie wracam do "żywych"! Recenzje i inne posty będą się pojawiały regularnie - min. raz w tygodniu. Choć postaram się jak najczęściej. Nie dawno miałam urodziny, ale niestety tym razem żadnych książkowych prezentów nie było <smutek>, więc "urodzinowym stosikiem" się nie pochwalę. :)  

Kochani nawiązuje współpracę ze stronę KobiecePorady.pl. Od dziś posty będę starała się "podpisywać" na końcu linkiem do serwisu :)
W ten sposób :)

KobiecePorady.pl