niedziela, 15 stycznia 2017

26. "Białe kruki" - co, ile i dlaczego?

Białe kruki. Zmora każdego książko-holika. Dlaczego? Bo drogie. Bo trudno dostępne. Jednocześnie są naszym ulubionym "zwierzem" Dlaczego? Bo pożądane. W ostatnim poście wspomniałam, że książka jest warta tyle, ile jesteśmy w stanie za nią dać, ale czy 150 zł za malutką książeczkę (niemalże broszurkę), która kiedyś kosztowała niecałe 10 zł to nie przesada? Nie które książki osiągają nie możliwie wysokie ceny. Nie raz nie są one adekwatne do zawartości. Dużą uwagę zwraca się wówczas na rzadkość tytułu, okoliczności powstania rok wydania oraz nakład. Zgodnie z tytułem postu odpowiem na zadane pytania tak, aby wszystko wyglądało jasno i przejrzyście.

CO:
Ten podpunkt chyba już wyjaśniłam ;) Specjalnie dla nie kumających:
Białe kruki to (często stare) trudno dostępne wydania książek. Są one bardzo rzadkie na rynku, dlatego też ich ceny sięgają bardzo wysokich sum.

ILE:
Odpowiedź na to pytanie jest dość trudna do sprecyzowania. Tzw. "widełki cenowe" białych kruków są dość rozbieżne. Unikalny tytuł można kupić w cenie od kilkuset złotych do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych! Zdarzają się oferty przekraczające setki tysięcy zł, a także występują książki, które są nie do zdobycia. Dużą rolę odgrywa stan książki, nakład w jakim została ona wydrukowana oraz rzadkość występowania tej pozycji na rynku.

DLACZEGO:
Głównym powodem występowania oraz ceny "białych kruków" jest ich rzadkość na rynku oraz stosunkowo nie duży nakład wydania. Wszystko to prowadzi do tego, że pozycja jest trudno dostępna, a co z tym idzie - bardziej wartościowa i (co oczywiste) droższa.

GDZIE KUPOWAĆ:
Jeśli dobrze poszukamy to niektóre unikaty znajdziemy na facebookowych grupach, olx, allegro oraz innych internetowych portalach sprzedażowych. Dobrym pomysłem będzie również odwiedzenie pobliskich antykwariatów. Jednakże głównym liderem aukcji bibliofilskich organizowanych na rynku krajowym jest warszawski antykwariat Lamus. Tutaj znajdziecie link do jego strony internetowej : LAMUS.
KTO KUPUJE:
Kupcami zazwyczaj są prywatni kolekcjonerzy. Biblioteki publiczne oraz muzea wycofały się z udziału w rynku co pozwala sądzić, że kiedyś te pozycję powrócą do obiegu.


Sądzę, że odpowiedziałam na sporo zagadnień, ale jeśli chcecie się jeszcze czegoś dowiedzieć śmiało piszcie w komentarzach, a ja postaram się krótko, solidnie i treściwie uzupełnić te informacje. A co wy sądzicie o "białych krukach?  Jaką maksymalną cenę moglibyście dać za książkę?

/Miśka 

5 komentarzy:

  1. Nie widzę sensu w kupowaniu tak drogich książek, ale również nie mam nic do ludzi, którzy je kupują.
    Fajnie jest mieć książkę, której nie można kupić w księgarni. Sama mam taką jedną, ale kupiona była jeszcze w czasach gdy można było ją łatwo kupić.

    czytajacpomiedzywersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z jednej strony książka to książka. To że piękniej wydana od innych to tylko plus. W końcu treść ma tą samą co tańsze egzemplarze. Ale myślę sobie że ludziom od zawsze towarzyszy potrzeba otaczania się zbytkami i jeśli kogoś stać to Jego decyzja. Sam nie wydałbym na książkę takich sum jakie wydać są skłonni kolekcjonerzy, ale co kto lubi. :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kupiłabym drogich książek, ponieważ nie jestem kolekcjonerem. Czytanie to tylko moje hobby, nie życiowa passa, ale jeżeli ktoś lubi, to wspaniale. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie jestem kolekcjonerką i wystarczają mi książki z księgarni albo biblioteki.
    Jednak to naprawdę ciekawe hobby, mimo że całkiem kosztowne :)

    OdpowiedzUsuń