sobota, 29 lipca 2017

Artur Urbanowicz - "Gałęziste", czyli dlaczego w najbliższym czasie nie odwiedzę Suwalszczyzny



OPIS:


Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz... i w co do tej pory wierzyłeś...




Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej...

Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza...

Jest taki demon, o istnieniu którego wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec...

Jest takie miejsce, w którym mieści się ten dom. Miejsce, w sercu którego kryje się też to jezioro i w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Gdy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść...

Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości. Thriller na baśniowych ziemiach Suwalszczyzny.

Odważysz się? "



Na samym początku może przybliżę Wam trochę fabułę, bo opis, oprócz kilku detali niczego nie zdradza.

Cała akcja dzieje się w czasie Świąt Wielkiej Nocy. Karolina i Tomek to młoda para, która aby ratować swój upadający związek decyduje się na - w początkowym zamiarze - przyjemny wypada na Suwalszczyznę. Tomek od początku jest negatywnie nastawiony do tego  wyjazdu - wszystko mu nie pasuje i ze wszystkim ma problem. Początkowe problemy kierują ich do ośrodka w Białodębach leżącego w okolicach cmentarza. 
Szczerze na początku nie mogłam wciągnąć się w tę historię - czegoś mi w niej brakowało. Jednak, gdy bohaterów zaczęły nawiedzać tajemnicze sny i przywidzenia - zaczęło być ciekawie. Dodatkowo noc muszę spędzić z nieznajomą rodziną i ... nieboszczykiem za ścianą! W cichym sekrecie zdradzę Wam, że z tym trupem Karolina będzie miała dość hmmm... ciekawą przygodę. 


Z początku nie wiedziałam nawet, że jest to debiut autora. Gdy wyczytałam, gdzieś tę informację musiałam, aż dla upewnienia sprawdzić. Wątki są naprawdę świetne poprowadzone, a opisy mimo, że jest ich dużo - nie przytłaczają nas. 


Byłam dość niepewna w stosunku do powieści z powodu wątków paranormalnych, których nie lubię, jednak po przeczytaniu uważam, że są one jedynie "dodatkiem" do treści - nie przytłaczają one czytelnika, który tak jak ja za nimi nie przepada, jednak bez nich książka nie miała by "tego czegoś" w sobie.

Gałęziste  to połączenie horroru z thrillerem wplatając w historię dodatkowo wątki obyczajowe. Powieść wpadnie w twój gust jeśli dodatkowo lubisz wierzenia i legendy.


Jedyne czego, AŻ TAK się nie spodziewałam to zakończenie. W sumie myślałam, że albo dopadnie ich jakiś demon, albo w jakiś inny sposób umrą, albo (co jest już mniej możliwe przy tym gatunku) będzie w miarę szczęśliwe zakończenie. No wiecie podeszłam do książki dość schematycznie - powieści tego gatunku rozgrywających się w lesie jest, było i będzie dużo.
Jednak to jak zakończyła się książka przeszło moje najśmielsze oczekiwania - kompletnie się tego nie spodziewałam! 


Jestem osobą, która nie czuje strachu  przed tym co jest napisane, więc ta książka nie wzbudziła we mnie "negatywnych" emocji (przerażenia, lęku). Jednak jeśli kiedyś zostanie zekranizowana - sama filmu na pewno nie obejrzę, a jeszcze poważnie się zastanowię, czy w ogóle (nawet z kimś) zerknę na niego okiem. W końcu las z jeziorem mam całkiem blisko. Za blisko.


Może napiszę trochę o książce pod względem technicznym.

Według mnie okładka przyciąga wzrok. Utrzymana w biało-czarnej kolorystyce nie "razi" w oczy, ale ma w sobie "to coś". Na zdjęciu (oprócz gałęzi) widzimy kobietę powieszoną(?) na drzewie w "chrystusowej" pozie - na kształt ukrzyżowania. Biała "otoczka", "ramka" (jak kto woli) wokół grafiki była "strzałem w dziesiątkę". W mojej ocenie sprawia to jeszcze bardziej przejrzysty wygląd zewnętrzny książki - "+" dla grafika.

Mimo, że lekturę czytałam jak zwykle, a jest to dość gruba pozycja to jednak pozostała w całkiem niezłym stanie - brzeg nie jest zagięty w żadnym miejscy, co często mi się zdarza - "+" dla drukarni.



Historia ta jest naprawdę dobrze wykreowaną przez autora fikcją literacką, którą zdecydowanie polecam. Sama na pewno jeszcze sięgnę po jego książki. Osoby, które lekturę mają już za sobą zachęcam do dzielenia się odczuciami w komentarzu. Co Wam się podobało w książce, a co nie? Koniecznie dajcie znać!


Za możliwość przeczytania książki dziękuje autorowi i wydawnictwu.
Swój egzemplarz możecie kupić np. w księgarni wydawnictwa <<ZACZYTANI.PL<<





Dodatkowo korzystając z możliwości. Pan Artur bierze udział w akcji, którą organizujemy z innymi blogerami. Serdecznie zachęcam Was do wzięcia udziału. Mnóstwo konkursów, możliwość dowiedzenia się czegoś o autorach oraz poznania literatury polskich pisarzy. Jesteśmy gotowi na Wasze propozycje odnośnie tego co chcielibyście ujrzeć na stronie oraz jakiego autora poznać. Ze swojej strony obiecujemy wiele, wiele konkursów, ciekawostki o autorach oraz niezapomnianą dla Was zabawę. Wystarczy, że klikniecie w poniższą nazwą i polubicie stronę :)

sobota, 1 lipca 2017

52 kolory życia - Magdalena Kozioł TOM II




Opis:

"Kontynuacja porywającej historii o Sally i jej miłości. W drugim tomie bohaterka musi podejmować bardzo trudne decyzje, niestety wbrew własnemu sumieniu i zdrowemu rozsądkowi, ale czego nie zrobi się dla miłości? Można się o tym przekonać sięgając po tę barwną powieść 52 KOLORY ŻYCIA. Książka (tom II) zawiera siedem kolejnych rozdziałów od 6-ego do 12- ego. Oczywiście każdy opisuje inny kolor życia. Książka jest napisana z ogromną wrażliwością i emocjami. Idealna dla osób, które lubią romanse z przesłaniem. Przepiękna okładka w kolorze wyrazistej fuksji zachęca do zapoznania się z wnętrzem książki i jej treścią."

~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~

Dziś przychodzę do Was z recenzją drugiego już tomu z serii 52 kolory życia autorstwa Magdaleny Kozioł. Co z tym idzie nadciągam z dalszymi losami Jacka, Agaty, Tomka i Sally. Moją opinię na temat pierwszego tomu możecie przeczytać  >>TUTAJ <<.
W drugim tomie wczytujemy się w dalsze losy bohaterów. W ich przygody, uczucia i ... romanse! Książka pokazuje relacje rodzące się miedzy naszą Sally, a komisarzem Jackiem. Co z tego wyjdzie? Zaczyna się na kawie (jak u wszystkich ;) ), ale na czym skończy się to u naszej pary? Czytając dalsze losy, daje słowo, że będziecie zszokowani!
Dodatkowo zaraz po wypisaniu ze szpitala Sally wraca do "swoich stron", aby odwiedzić przebywającego w ambulatorium ojca.
Po krótkim odpoczynku z powrotem wraca nad morze. Kolejne przesłuchania, kolejna strzelanina, ... kolejne spotkania z komisarzem Poznańskim, Jak zachowa się Sally, gdy dowie się, że "jej" stróż prawa ma żonę i synka? Co prawda nie układa im się w małżeństwie, ale jednak ...

W drugim tomie autorka opisuje 7 barw kolorów, tj. : granatowy, fioletowy, burgundowy, szafirowy, czekoladowy, bursztynowy i czerwony. Każdy kolor odpowiada oczywiście czemuś innemu. Jesteście ciekawi czemu? Już w poście podsumowującym będziecie mogli się dowiedzieć co one oznaczają w moim odczuciu.

Co do graficznej części egzemplarza. Okładka jest utrzymana w stylu pozostałych części, jednak jej kolor to głęboka fuksja. Pod względem językowym moje zdanie jest ciągle takie samo - autorce zdarzają się pojedyncze powtórzenia, jednak da się z tym żyć.


Naprawdę zaczyna podobać mi się ten cykl. Jest taki radosny, spokojny. Szczerze - idealny do czytania na lato. Jednak czy wszystko dalej będzie odbywało się spokojnie i szczęśliwe? Tego na pewno dowiemy się w kolejnych tomach. 

Ja tymczasem zapraszam Was na fanpage bloga - dziś lub jutro pojawi się post z etui do wygrania :) A już w niedziele konkurs ze słonecznym tomem serii 52 kolory życia.

Zapraszam Was równocześnie na konkurs na fb, gdzie dy wygrania jest wybrane przez siebie etui <3 >>TUTAJ<<


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuje autorce :) 



/ISIHAMBI