niedziela, 17 września 2017

Wasz wywiad z Martą Reich!


Dziś przychodzę do Was z odpowiedziami na pytania, które zadawaliście na stronie Poznaj polskiego autora :) Sądzę, że na blogu będzie czytelniej :) Zachęcam do czytania i komentowania :) Może macie jeszcze jakieś pytania? Marta postarała się i odpowiedziała konkretnie na Wasze pytania! A oto jej odpowiedź:


Ogromnie dziękuję za wszystkie Wasze pytania! Bardzo mi miło, że mogę na nie odpowiedzieć, a tym samym – powiedzieć Wam nieco więcej o sobie :) A więc… zaczynamy!

Jakie sporty najbardziej Pani lubi?
Najbardziej lubię jeździć na nartach, tańczyć i strzelać :) tak, tak, strzelectwo sportowe także zaliczane jest do sportów (jak zresztą sama nazwa wskazuje!). Latem z przyjemnością pływam też żaglówką po jeziorach. Na co dzień jednak muszę polegać na prostszych rozwiązaniach, by choć trochę zadbać o kondycję – po pracy wpadam na siłownię i chodzę na długie spacery.


Czy pomysł na książkę rodzi się w Pani głowie spontanicznie i potem to on (pomysł) „dyktuje warunki”, czy jest skrupulatnie skonstruowany, czyli, że na zimno postanawia Pani napisać akurat o tej, a nie innej sytuacji?
Jest i tak, i tak. Pierwszy na ogół pojawia się pomysł, jakaś myśl, która często zaskakuje mnie w najmniej oczekiwanej sytuacji i staje się inspiracją do dalszej historii. Ale potem, by na jego bazie stworzyć dobry tekst, muszę usiąść i dokładnie rozplanować to, co chcę napisać. Wbrew pozorom utrzymanie ciekawej i urozmaiconej dynamiki akcji wymaga nieco żmudnej pracy, a to, co pisane „jak na skrzydłach”, choć daje przyjemność autorowi, nie zawsze jest równie atrakcyjne dla Czytelnika :)


Gdzie wybrałabyś się w podróż marzeń?
Mam kilka takich miejsc. Część z nich jest daleko: Karaiby, Nowa Zelandia, Japonia. Bardzo chciałabym też pojechać na tzw. „Road Trip” po Stanach Zjednoczonych, i mam nadzieję, że to marzenie uda mi się zrealizować stosunkowo najprędzej :) Ale nawet w Europie są miejsca, których jeszcze nie odwiedziłam, a bardzo bym chciała. To przede wszystkim niezwykle malownicze miasteczka na wybrzeżu Włoch, blisko Neapolu: Positano, Sorrento, no i oczywiście pobliska wyspa Capri.


Jaka jest Twoja ulubiona książka?
Nie mam jednej – jest ich zdecydowanie kilka :) Nie jest tajemnicą, że lubię kryminały, ale bardziej jako literaturę rozrywkową. Tutaj zdecydowanie prym wiedzie Agatha Christie oraz Tatiana Polakowa i jej cykl o Oldze Riazancewej. Są też natomiast książki, które wywarły na mnie wielkie wrażenie i poruszyły wewnętrzne struny mojej duszy ;) i to o nich myślę jako o tych ulubionych.  Uwielbiam „Nieznośną lekkość bytu” Kundery i  „Czułego Barbarzyńcę” Hrabala, wyjątkowe miejsce w moim rankingu zajmuje teatr: przede wszystkim „Sen Nocy Letniej”, „Burza”, „Wieczór Trzech Króli” oraz „Miarka za miarkę” Szekspira, a także niektóre utwory Moliera i Gogola. Jako nastolatka zachwyciłam się „Władcą Pierścieni” Tolkiena i chociaż nie jestem pewna, czy jeszcze wrócę do tej niezwykłej trylogii, to jednak wiem, że swego czasu wywarła ogromny wpływ na moją percepcję świata.


Wolisz morze czy góry?
Góry… Zdecydowanie! Choć z biegiem czasu i morze zaczynam lubić coraz bardziej.


Masz ulubione miejsce, w którym piszesz?
Przyznaję – bywam leniwa :) Dlatego najchętniej piszę w domu, w łóżku lub na kanapie. Wtedy nikt mi nie przeszkadza, a ja się nie rozpraszam. Jeśli już jednak zdarzy się tak, że mimo pracy bardzo chcę wyjść między ludzi, to wtedy chętnie pisuję w kawiarniach. Lubię ukradkiem obserwować zachowania innych, wyłapywać niuanse w ich rozmowach. Bardzo przydaje mi się to potem w pisaniu.


Jak zatytułowałabyś swoją biografię?
Hmm, właściwie to nie wiem. Ale moje wydawnictwo wymyśliło ostatnio takie fajne hasło do cyklu swoich tytułów kryminalno-kobiecych: „Z morderstwem jej do twarzy”. Bardzo mi się spodobało i myślę, że byłby z tego całkiem fajny tytuł :)


Gdybyś miała możliwość być przez jeden dzień jakimś bohaterem książkowym, kogo byś wybrała i dlaczego?
Elżbietą Bennett z „Dumy i uprzedzenia” – wiadomo! A tak, to chyba jeszcze właśnie wspomnianą już Olgą Riazancewą z książek Polakowej. Mam tylko nadzieję, że uszłabym z życiem! ;)


Co poczułaś, gdy zobaczyłaś pierwszy raz swoją książkę?
Tego się nie da opisać… Podejrzewam, że to emocje podobne do tych, które czują rodzice, gdy pierwszy raz biorą na ręce swoje dziecko (choć nie mam jeszcze takiego porównania ;)). Dla mnie była to ogromna radość, niedowierzanie, ale i poczucie, że właśnie wydarzyło się coś niemożliwego. Myślę, że zapamiętam ten moment do końca życia.


Czy do pisania wolisz mieć ciszę, czy nie przeszkadza Ci hałas w skupieniu się?
Zdecydowanie wolę ciszę! Ale jest takie angielskie powiedzenie, że „Beggars can’t be choosers” (w wolnym tłumaczeniu: „żebracy nie mają nic do gadania”). Piszę po godzinach i nie zawsze mam ku temu wymarzone warunki. Zdarza mi się pisać w pociągach czy nawet samolotach, i też daję radę :) Każdy czas, który mogę poświęcić na pisanie, jest dla mnie na wagę złota, więc staram się wykorzystywać go, jak mogę.


Co najbardziej lubisz w byciu pisarką, a czego nie lubisz?
Każde zajęcie ma swoje cienie i blaski, a pisania, w moim przekonaniu, samemu się nie wybiera. Raczej – jak to powiedziała kiedyś ładnie Magda Knedler – pisanie wybiera nas :) Lubię wymyślać historie, nadawać im kształt, tchnąć życie w wyimaginowanych bohaterów i ich świat. Dużo przyjemności daje mi też każda pozytywna opinia czy sygnał od moich Czytelników – bo uwielbiam mieć świadomość, że dałam innym coś, co ich rozśmieszyło, wywołało uśmiech na twarzy, pozwoliło przyjemnie spędzić czas. A czego nie lubię? Tego, że pisanie zabiera mi wolne chwile, znacznie ogranicza czas, który mam dla siebie, rodziny i przyjaciół.  Wbrew pozorom kreowanie historii na papierze to bardzo wyczerpujące zajęcie, bo autor naprawdę przeżywa to, co opisuje…:) Ale mimo to, nie mogłabym zrezygnować z tej słodko-gorzkiej przyjemności.


Myślałaś o spróbowaniu się w jakimś całkiem innym gatunku literackim?
Myślałam także o pisaniu książek stricte obyczajowych, obok tych kryminalnych, naturalnie. Ale to póki co dość odległy plan. Nie zamykam się jednak na żadne możliwości czy pomysły, bo czasem najlepsze historie mają swój początek od zupełnego przypadku.


Zachęcam do obserwacji bloga oraz komentowania. Czy chcielibyście jeszcze jakieś "Wasze" wywiady z autorami? :) Kogo proponujecie ? :) 



piątek, 1 września 2017

#SZOK 60 tysięcy w miesiąc ?!? To możliwe!


Jak wiecie mój blog nie jest już typowo książkowy. Głównie - tak, ale nie TYLKO. Już niedługo będziecie mogli poczytać posty z tematyki DIY, kulinarnej, a nawet zwierzęcej. Uznałam, że mam zbyt zróżnicowane hobby, żeby pisać tylko o jednym. 

O czym będzie dzisiejszy post? 
Przekonacie się sami! 


Na początku powiem Wam tak: Pobiliście rekord!  Google Analytics podłączone do tego bloga jedynie w tym miesiącu (sierpniu) (W S odczytało ponad 60 tysięcy odsłon! Dodatkowo liczba UU za sierpień zbliża się do 2000, a współczynnik odrzuceń wynosi niecałe 14%. 
Nie wiem dlaczego, ale na blogerze wszystkie wejścia się nie wyświetliły. W którymś momencie w ogóle zmniejszyło mi licznik i zaczęło liczyć po swojemu :( 

(Na dole data z godziną zrobienia zrzutu ekranu)





Bardzo dziękuje za każde wejście <3 :)

Na dzień dzisiejszy liczba obserwatorów bloga wynosi 151. Jeśli jeszcze go nie śledzisz zrób to koniecznie w pasku bocznym, a gdy dobrniemy do 200 wykombinuje jakiś konkurs ;)

Trochę co do fanpage:. Jeszcze trochę i będziemy mieli 5500 czytelników <3 Dziękuje, że jesteście ze mną :)


Przejdźmy do drugiej części tego postu. Jakiś czas temu zadawaliście mi pytania - czas na nie odpowiedzieć. Nie typuje autorów, nie piszę czy pytanie było zadane pod postem, czy na priv - mam nadzieję, że się nie pogniewacie. Pytań nie segregowałam - brałam je jak leci :)


1. Jak mam na imię?
Żaneta :)

2. Czy masz jakieś plany na przyszłość? 
Będę z Wami całkowicie szczera. Szczególnych planów nie mam. Chciałabym na pewno wyjechać do Niemczech ( mam tam rodzinę). Jednak to dopiero za jakieś dwa lata. A później? Zobaczymy! :)  

3.Z perspektywy dzieciństwa, czy było coś, co chciałaś wtedy osiągnąć i udało Ci się to? 

Hmmm... nie przypominam sobie takiej sytuacji. Jasne, były momenty, że "coś" chciałam i po wielkich (lub czasami nie) prośbach to dostawałam, jednak żadnego "porządnego" marzenia wtedy nie miałam. Oczywiście ze swojej perspektywy jako czas dzieciństwa liczę wiek tak do 8-10 lat ;) 

4. Skąd wziął Ci się pomysł na bloga? Jak go zaczęłaś? Ile czasu poświęcasz dziennie na niego ? Jak długo planowałaś go założyć zanim w końcu się zdecydowałaś? 
Pozwolisz, że będę odpowiadała na pytania według kolejności ;) Dużo czytam, więc w końcu pomyślałam, że fajnie byłoby dzielić się opiniami z innymi. Jednak nigdy nie marzyłam, że blog tak się rozrośnie. Był on jednocześnie moją próbą "wyjścia do ludzi" - na co dzień jestem typem samotnika. Jak zaczęłam? Po prostu któregoś dnia założyłam stronę na blogerze, usiadłam i zaczęłam pisać, a później się jakoś potoczyło. Czas jest uzależniony od mojego wolnego czasu. W zależności na to jak z nim stoję staram się Wam poświęcać go jak najwięcej :) Blog to nie tylko strona na blogspocie, ale też facebook i instagram - tam też staram się z Wami integrować ;) Najczęściej jednak znajdziecie mnie na facebooku. Co do planowania - nie planowałam tego. Nie raz o tym myślałam, ale zawsze kończyło się na gdybaniu. Usiadłam, założyłam i jest dobrze. Pomyślałam sobie, że do stracenia nie mam nic - jeden przycisk i blog zostaje usunięty, a jak mi się spodoba to będę miała świetną zabawę :)

5. Skąd jesteś?
Obecnie mieszkam w Bełchatowie (woj. łódzkie). 

6. Dlaczego postanowiłaś rozbudować bloga o dodatkowe sekcje? Książki Ci już nie wystarczają 😂😂? Jak długo o tym myślałaś? Kiedy wejdą zmiany?
Pomyślałam, że szkoda zakładać kilka blogów, skoro mam kilka pasji, a główną są jednak książki. Połączyłam wszystko w jedno i mam nadzieję, że jakoś to będzie. To nie jest tak, że książki mi już nie wystarczają. Głównymi postami nadal będą tematy książkowe, inne będą pojawiały się raz na jakiś czas (będą sporadyczne, więc szkoda mi zakładać dla nich odrębnego bloga). Myślałam nad tym od maja, czy czerwca. Nie wiedziałam jak to przyjmiecie. Jednak po kilku pytaniach uznałam, że przeżyjecie drobne zmiany i już od połowy września postaram się je wprowadzić w życie. Drugim powodem było to, że nie zawsze mam czas, żeby napisać recenzję - nad nią muszę się jednak bardziej skupić :) 

7. 
Co byś zrobiła gdyby do twojego pokoju wpadł tęczowy jednorożec z zgrają minionków i poinformował cię że musisz z nimi pojechać/polecieć do Nibylandii, bo czeka tam na ciebie stos książek i tylko ty jesteś w stanie je zdobyć i przeczytać? 😁😝
Zaczęłabym się pakować. Po przeczytaniu wszystkiego wróciłabym do domu razem z kilkoma minionkami. 
8.Gdybyś została zmuszona do zmiany zainteresowania książkami (tak mocno zmuszona, że no musiałabyś, wiem, że porzucenie książek nie jest ani proste ani pewnie nie zrobiłabyś tego chętnie :D ) na coś innego, co by to było? Taka pierwsza myśl :). I dlaczego akurat to? :)Rękodzieło. Dlaczego? Ponieważ jest to moja druga pasja. Uwielbiam wykonywać wszelkie manualne czynności. Pieczenie, gotowanie, koszyczki z papierowej wikliny, decoupage, szycie - to moja druga, po książkach pasja.
9.
Ostatnio trafiłam na ciekawą dyskusję na jednej z grup, które zainspirowało mnie do tego pytania, mianowicie: Co sądzisz o wyrzucaniu książek do śmietnika?
Ogółem, nie moje książki - nie moja sprawa. Jednak naprawdę warto je oddać komuś za darmo lub chociaż położyć na bookcrosingowych półkach - komuś one sprawią radość, a nam korona z głowy nie spadnie. Serce mnie boli jak widzę książkę w śmietniku. Jeśli są to stare pozycje, których nikt nie chce (bo np. próbowaliśmy je oddać w internecie) to po prostu połóżmy  je obok przystanku, czy w bibliotece i tyle - jak kogoś zaciekawią to sobie weźmie. Możemy również oddać na kiermasze charytatywne. :)

10.
Myślała kiedyś pani o napisaniu książki?
Bez tej "pani", Żaneta jestem ;) Tak.  I to nie raz. Mam jednak zbyt dużo pomysłów, aby połączyć je w logiczną całość. Chwilowo zajmę się czytaniem, a kiedyś zobaczymy co los przyniesie :)


I ostatnia już część naszego podsumowującego postu.
Wyniki fana Wakacji. Do wygrania gadżet niespodzianka.
Wygrywa tadadadam... Ewelina Olęder :D
Proszę o adres do wysyłki na facebooku ;)

Dziękuje Wam bardzo, że jesteście ze mną. Bez Was nie było, by mnie jako blogerki oraz tego bloga :)