poniedziałek, 9 stycznia 2017

25. Stare książki - "Dinozaury literatury". Za co je lubimy?

   "Dinozaury literatury" to książki zapomniane, które nie były wznawiane po 1995 roku. 

Dlaczego lubimy czytać stare, nieraz zniszczone upływem czasu książki ? Z jakiego powodu chcemy posiadać je na własność ?
Sentyment? Wspomnienia ? Wartość?
"Coś" na pewno. Dla każdego to "coś" jest czymś innym.

Dla jednego bodźcem do powrotu do starej literatury może być wcześniej wspomniany sentyment. Mamy już książkę X lat, znamy na pamięć niemal każdy szczegół, a i tak do niej wracamy. Może to był prezent? Może podarunek od kogoś nam bliskiego? Na pewno to było coś co w jakiś sposób przywiązało nas do tej książki.

Kolejnym „cosiem” mogą być wspomnienia. Wiele lat temu babcia przychodziła wieczorami do naszego łóżka i czytała nam bajki z jakiejś książki. Zbiegiem okoliczności ta książka znajduje się teraz u nas. Dokładnie ta sama, „ugryziona” już upływem nie ubłagalnie płynącego czasu. Czy nie będzie miło usiąść wieczorem, poczytać i powspominać? Albo stworzyć rodzinną tradycję i czytać te same książki swoim dzieciom, a następnie wnukom? Może, jak Bóg pozwoli, to i prawnukom?

Dla innych liczy się wartość np. kolekcjonerska. Wiele książko-holików szuka nie raz rzadkich pozycji do np. uzupełnienia kolekcji. Dana książka jest warta tyle ile ktoś jest w stanie za nią dać. Zapewniam Was, że prawdziwy kolekcjoner nagminnie szukający tytułu zapłaci za niego dużo i jeszcze więcej.

Niektórzy lubią „Dinozaury literatury” za wiek. Za świadomość, że strony tych książek dużo już „widziały, słyszały i przeżyły”.

Powodów dla których czytamy stare książki jest wiele. Jakie Wy znacie? Jakimi się kierujecie? A może w ogóle nie czytacie starych książek?

Jestem również ciekawa jaki „dinozaur” u Was króluje.  Mi się zdaję, że u mnie jest to „O małżeństwie” Domańskiego z 1932 r., choć starych książek mam naprawdę wiele. A jak jest u Was?

/Miśka 

3 komentarze:

  1. Bardzo lubię stare książki. Wprawdzie najstarszymi egzemplarzami książek jakie miałem w rękach i w swojej domowej biblioteczce były (tytułów niestety nie pamiętam, bowiem oddałem je jakiemuś zapalonemu miłośnikowi historii)książki o tematyce niemieckiej doktryny. Książki napisane w języku polskim, jednak nie przedstawiające dla mnie większej wartości. Gdybym się natomiast zastanowił to bez większych trudności wskazałbym kilkadziesiąt tytułów książek, które z ogromną przyjemnością postawiłbym na swojej półce z książkami, a które chciałbym by były w swoim oryginalnym wydaniu, często w pięknych ręcznie zdobionych oprawach. Pomarzyć dobra rzecz. :) Myślę, że najstarsza książka w moich zbiorach ma 30 może 40 lat. Musiałbym to sprawdzić, ale to wiązało by się z bałaganem w pokoju, więc spasuję. :)
    Cieszy mnie bardzo, że często wznowieniom poddawane są na prawdę świetne wydane bardzo dawno temu książki. Mam przed oczami książkę, której pierwsze wydanie datuje się na koniec XIX wieku, a której to wydanie które posiadam pochodzi z 2016 roku. Książka Bohdana Dyakowskiego "Nasz las i jego mieszkańcy". I Bogu dzięki za wznowienia, bo książki napisanej tak świetnie, przez prawdziwych miłośników przyrody, ze świecą szukać.
    Czy nie zboczyłem trochę z tematu? Mam nadzieję, że nie. :) Lubię czytać stare książki, bo przez to że zostały wydane dawno, dawno temu, w ogóle nie tracą ani na wartości ani na znaczeniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Starych książek, niestety, zbyt dużo nie posiadam. Więcej miałaby pewnie moja mama. ☺ W mojej bibliotece najstarsze pozycje to atlas świata, który ledwo się trzyma i słownik ortograficzny - obie wydane w 1984. 😃

    OdpowiedzUsuń
  3. Posiadam głównie nowe książki. Moja najstarsza ma 13 lat

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Miliony książek, miliony pomysłów , Blogger