poniedziałek, 15 maja 2017

/KONKURS/ Wygraj już dziś "Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz." Hansa Joachima Langa!


Przeczytaj edycję z dnia 10.06.2017 - treść pod postem :) 


Przychodzę dziś do Was z wiadomością niezmiernie radosną - przynajmniej dla nie których. Postanowiłam przekazać książką "Kobiety z bloku 10" na konkurs. Książka jest nowa, jeszcze w folii. Uznałam, że będzie to dla Was idealna nagroda z okazji przekroczenia 35 000 wyświetleń bloga! Poświęcę się i osobiście przeczytam e-book ;). Z góry Wesołego Dnia Dziecka dla zwycięzcy ;).


O czym jest książka ?


"Porażająca opowieść o eksperymentach medycznych, dokonywanych na kobietach w Auschwitz. 

Ta historia nie została dotąd należycie zbadana i opisana. Przez blok 10 w Auschwitz, gdzie dokonywano zbrodniczych eksperymentów medycznych, przeszło około ośmiuset kobiet. Przeżyło trzysta. Część z nich opowiedziała autorowi, co im robiono. Kim był niesławny profesor Clauberg, „specjalista” od sterylizacji? Jak działało jego „laboratorium”? Jakie metody stosowali i co „badali” inni pseudo-lekarze? Historia ofiar, katów, sadystycznych „operacji” i codzienności obozu opisana na podstawie badań archiwalnych i rozmów z ofiarami."


Okładka


Dodatkowo oczywiście ręcznie szyte etui + pakiet blogowych zakładek + mydełka!

REGULAMIN KONKURSU:

1. Konkurs trwa od dnia 15.05 (od godziny dodania) do 01.06.2017r. do godziny 16:00.( Czas zmieniony ze względu na zbyt małą ilość uczestników - czytaj edycję postu) 

2. Organizatorem konkursu oraz sponsorem nagrody jest blog Miliony Książek oraz Cztery kierunki świata. 
3. Nagrodą jest egzemplarz książki "Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz" Hansa Joachima Langa; książkowe etui "SWETEREK" oraz wersja otwierana; pakiet blogowych zakładek; 3 mydełka (które już niedługo pojawią się tutaj), a także dodatek niespodzianka
4. Zwycięzca zostanie wskazany poprzez wybór najciekawszej odpowiedzi.
5. Wynik konkursu zostanie opublikowany w ciągu 2 tygodni od zakończenia konkursu, a nagrody zostaną wysłane w ciągu 3 tygodni od wykazania zwycięzcy.
6. W konkursie mogą wziąć jedynie osoby zamieszkałe na terenie Polski, poza obrębami kraju trzeba się liczyć z kosztem wysyłki :)
7. Aby konkurs się odbył musi zgłosić się min. 50 osób (sądzę, że nagroda jest tego warta ;) ).
8. Warunkami konkursu są:
* obserwowanie blogów organizatorów Miliony książek oraz Cztery kierunki świata
* polubienie fp organizatorów Miliony książek  oraz Cztery kierunki świata 
* rozwiązanie zadania konkursowego
* wypełnienie formularza konkursowego

FORMULARZ KONKURSOWY

Zgłaszam się!
Obserwuje i lubię jako:
Odpowiedź na pytanie:


PYTANIE KONKURSOWE:


Dlaczego lubisz książki o tematyce wojennej, obozowej? Jaka książka zapoczątkowała twoją przygodę z tą tematyką?



Czekam na zgłoszenia, które możecie wysyłać w komentarzach oraz na email milionyksiazek@gmail.com ! Powodzenia!



/Miśka



EDIT Z DN. 10.06.2016 


Jednym warunkiem konkursu było zgłoszenie się minimum 50 uczestników - książka jest praktycznie nie dostępna; a jeśli już ktoś chce sprzedać to w cenie 200 zł +, dodatkowo mój egzemplarz jest nowy. Jako dodatki w komplecie dwa etui, ozdobne mydełka, zakładki oraz niespodzianka. Paczka jest już spakowana, gotowa do wysyłki. Jednak mimo banalnego zadania konkursowego zgłosiło się (niecałe!!!) 20 osób. W związku z tym przedłużam czas konkursu do 8 lipca (wracam wtedy do domu) do godziny 20:00. Wyniki będę w ciągu 3 dni. Wysyłka paczki nastąpi 15 lipca kurierem. Zgłoszenia, które były do tej pory są nadal aktualne, jednak zapraszajcie znajomych, udostępniajcie ten post, im więcej uczestników tym fajniejsza nagroda niespodzianka :)


Koniecznie udostępnij ten baner konkursowy u siebie i podeślij link - wśród tych osób wylosuje jednego szczęśliwca, który dostanie u mnie niespodziankę :) 







45 komentarzy:

  1. Zgłaszam się :)
    Obserwuję na blogach jako:Ola Piotrowska
    Obserwuję na fb jako: Aleksandra Piotrowska
    Odpowiedź:
    Niedawno zaczęłam swoją przygodę z tematyką wojenną i po prostu przepadłam.Chciałam zacząć coś "poważniejszego"i padło na "Złodziejkę książek",o której przeczytałam tyle pozytywnych opinii i wywarła na mnie ogromne wrażenie.Potem było jeszcze kilka m.in. Słowik i Lektor.Bardzo lubię książki o tej tematyce,ponieważ uczą nas i pozwalają zrozumieć to,jak żyli ludzie w tamtych czasach i jak wszystko się rozwijało.Kryją one w sobie tajemnice,często są pisane na podstawie prawdziwych wydarzeń lub też wzorują się na nich.Zazwyczaj doprowadzają mnie do płaczu,co dużo świadczy o jakości powieści.Niezwykle ciekawią mnie Kobiety z bloku i czuję,że to będzie poruszająca lektura.
    Pozdrawiam serdecznie! ;*
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako Mała Aniteczka i lubię jako Anita Chmielewska
    Odpowiedź: Pierwszą wojenną książką jaką przeczytałam były oczywiście "Kamienie na szaniec" w gimnazjum. Mimo że książka mi się podobała, to nie ona rozbudziła we mnie chęć na więcej. W liceum musielismy przeczytać jako lekturę dwa opowiadania Tadeusza Borowskiego z "Pożegnania z Marią". Przeczytałam je, a potem wszystkie pozostałe. Później było jeszcze "Zdążyć przed Panem Bogiem" i "Inny świat". Juz bez obowiązku czytania na lekcje przeczytalam sama dla siebie "Medialiony" oraz "Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary" Ernsta Klee. Dowiedziałam się z nich między innymi, że to wcale nie Niemcy wprowadzali ludzi do komor gazowych, a inni więźniowie, Niemcy nie brudzili sobie rąk. Co mną absolutnie wstrząsneło, bo nie zdawałam sobie wcześniej z tego sprawy. Poza tym znajdowały się tam opisy ludzi oszalalych z głodu i przekonałam się, co może zrobić człowiek w nieludzkich warunkach a co najsmutniejsze i najbardziej przerażające - to człowiek doprowadza do tego innego człowieka. Szczególnie zainteresowana byłam książka Ernsta Klee, która traktowała o eksperymentach. W wielu bibliotekach jej nie bylo, tam, gdzie była ciągnęły się po nią kolejki. Kiedy w końcu ją zdobyłam, przeczytałam ją w kilka dni i była to szokująca lektura. Jednak - ku mojemu rozczarowaniu - niewiele w niej było informacji o eksperymentach na kobietach, ich sterylizacji czy sztucznym zapładnianiu. Dlatego tak bardzo chciałabym móc przeczytać "Kobiety z bloku 10." i dowiedzieć się więcej o tych barbarzyńskich poczynaniach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak wpadła mi w ręce"Złodziejka książek"spodobała mi się bardzo.Tematyka wojny i przetrwania opisana w książce bardzo mnie poruszyła i wzruszyła jednocześnie. pochłonęłam ją jednym tchem i po niej pierwszy raz w życiu miałam książkowego"kaca".Długo nie mogłam zabrać się za inną książkę, tak mocno siedziała w mojej głowie!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgłaszam się!
    Obserwuje i lubię jako: Dorotka Czyżycka, lubię jako Robert Czyżycki
    Odpowiedź na pytanie: Wszelakie książki o tematyce wojennej i obozowej bardzo lubię i nie są mi obce. Dlaczego? Ponieważ warto pielęgnować historię i wiedzieć co się kiedyś działo. Te historie są porywające, niesamowite i dają dużo do myślenia,zmuszają,by na nowo zastanowić się nad źródłem zła. Mam dwie książki w pamięci, które zapoczątkowały moją przygodę z tą tematyką. A muszę tu dodać, że są to książki opowiedziane przez osoby, które piekło Holokaustu przeżyły. Pierwsza książka to "Nadzieja umiera ostatnia wyprawa w przeszłość" Haliny Birenbaum.Pani Halina jako dziecko przeżyła koszmar waszawskiego getta i obozów na Majdanku, Auschwitz, Ravensbruck i Neustadt- Glewe, gdzie została wyzwolona w 1945r. Niesamowicie i z precyzją opisała swoją historię i przeżycia.Twórczość Pani Haliny jest świadectwem pamięci o holokauście. Drugą pozycją jest "Byłem numerem historie z Auschwitz" Kazimierza Piechowskiego. Książka zawiera wspomnienia więźniów Auschwitz. Pasją i chęcią do czytania takich pozycji zaraziła mnie żona, która interesuje się tą tematyką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że dużo chętnych nie ma.
    Niestety spełnić warunków konkursu nie będę mogła. Obserwuję Państwa tylko na fb.
    Kocham czytać książki, ale tylko te, które w jakiś sposób uczą i rzucają światełko na to, co dzieje się wokół nas.
    Czemu tematyka wojenna?
    Nie odpowiem też na jedno z pytań konkursowych, gdyż rozpoczęłam od dokumentu "Portrecista".
    Jak większość z nas, wie co to obóz koncentracyjny, jednak po obejrzeniu tego reportarzu odkryłam na nowo to pojęcie.
    Wstyd się przyznać, ale dopiero w wieku 26 lat dowiedziałam się o przeprowadzanych eksperymentach medycznych.
    Dla wielu może to wydawać się śmieszne lub nawet nieco żałosne ale niestety taka jest rzeczywistość.
    Przez 14 lat edukacji,żaden nauczyciel nie wspomniał o takowych czynach.
    Niemniej jednak nie dziwię się. To jest tak straszna zbrodnia na ludzkośći, iż myślę ze celowo tego sie unika.
    To jest zbyt dużo jak na tak małe móżdżki. Do tego chyba trzeba dorosnąć.
    Doktor Mengele - " Anioł Śmierci" - to chyba bardzo adekwatne sformułowanie.
    Rzeczy, które "pseudo lekarze" robili- to trzeba przeczytać i przekazywać dalej.
    Na usta ciśnie się tylko jedna myśl

    " to ludzie ludziom zgotowali ten los "

    Zycze wszystkim bioracym udział w konkursie powodzenia.
    Nie moge spełnić wszystkich warunków, bede tu jednak czesto zagladac.
    I choćbym miała do końca życia tej książki to kiedyś ja przeczytam.
    Obiecuje.
    Tak obiecuje to, że pamięć o obozach będe przekazywać dalej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepraszam za literowki i zjedzone slowa, pisane na kolanie w czasie przerwy w pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako Gosia
    Lubię jako Gosia Stępień
    Książka o tematyce obozowej i wojennej, która zapoczątkowała moją miłość do tego typu powieści to „Chłopiec w pasiastej piżamie” Johna Boynea.
    Książka ta przedstawia obraz dwóch chłopców w tym samym wieku, ale żyjących w zupełnie innych światach, pomimo że są obok siebie! Wzrusza i daje do myślenia. Długo po jej przeczytaniu nie mogę o niej zapomnieć i jest to książka, do której będę wracała!
    Bardzo lubię czytać książki o takiej tematyce, gdyż obrazują realne historie, które działy się kiedy nasi przodkowie walczyli za nasz kraj! Każdy z nas tak naprawdę mógł znaleźć się w tamtych czasach i musieć walczyć o swoje przetrwanie!
    John Boyne tym bardziej dosadnie przedstawia historie wojny i obozów ze względu na bohatera, którym jest dziecko! Wojna nie zna litości i nie bierze pod uwagę wieku, dlatego ta historia tak bardzo do mnie trafiła!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgłoszenie wysłałam na adres email, który został w tym celu udostępniony :)
    Pozdrawiam, Blanka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgłoszenie wysłane na e-maila :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłoszenie wysłane na e-maila :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgłoszenie wysłane na maila :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy były już podane wyniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie. Warunkiem było min. 50 uczestników, a mam nie całe 20 zgłoszeń. Zastanawiam się czy wybrać spomiędzy tych osób czy może przedłużyć termin, czy anulować konkurs. Dziś będzie podana odpowiedz :)

      Usuń
    2. Nowy baner udostępniony - link w wiadomości kilka postów niżej. Poprosiłam Świat Konkursów Książkowych i Konkursy Książkowe o udostępnienie konkursu w swoich postach - może przyciągnie to ludzi, bo naprawdę warto :D

      Usuń
  13. Zgłaszam się
    Obserwuje jako Dorotxy T
    Tematyką zainteresowałam się jeszcze w szkole na polskim, gdy przerabialiśmy takie tematy. Przeczytałam wtedy więcej niż trzeba było na lekcje ;) Temat mnie wciągnął, myślę, że każdy powinien znać naszą historię to co ludzie robili ludziom, jak się kiedyś żyło....to cała prawda o przeszłości. Przeżywałam to wtedy mocno, teraz czytam bardziej spokojnie, choć nadal z wielkim niedowierzaniem. Książkę o którą "walczymy" ;) "znalazłam" całkiem niedawno i po krótkim jej opisie zapragnęłam przeczytać, dlatego znalazłam się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie masz banera, który można skopiować....ale coś wykombinuje może więcej osób się skusi ;)

      Usuń
    2. Niestety nie mam :( Z moimi zdolnościami to by ludzie prędzej pouciekali ;) A znajoma, która ma zdolności w takich czynnościach wypoczywa na wcześniejszych wczasach ;)

      Usuń
  14. Obserwuję bloga i fp jako: Kamila Kucia

    Gdy miałam 12 lat zmieniła mi się naucycielka historii w podstawówce. Okazała się być jedną z najlepszych osób uczących mnie tego przedmiotu w całym moim życiu. Nauczała nas historii XX wieku, do której podchodziła bardzo emocjonalnie. O ile wcześniej,jako klasa,baliśmy się jej,gdyż uchodziła za osobę wymagającą, o tyle z miejsca podbiła nas swoją ekscentrycznością i oddaniem przedmiotowi. Gdy doszło do omawiania II wojny światowej,
    zatrzymaliśmy się przy tym temacie na długo. Misja za każdym razem była taka sama- nie było to ważne do sprawdzianu,czy kartkówki,lecz do zapamiętania. Szczególnie zapamiętałam lekcję o obozach, na której zdanie: "Niemiecki obóz koncentracyjny na ziemiach polskich Auschwitz-Birkenau został założony w 1940 roku." czytaliśmy na głos całą klasą aż trzykrotnie, na której usłyszałam zdanie,które wyjątkowo zapadło mi w pamięć:"Lepiej było dostać od razu kulkę w łeb,niż umierać powoli w obozie." Na polskim byliśmy akurat w tematyce literatury okupacyjnej, gdzie usłyszałam o Nałkowskiej i "Medalionach", które były moją pierwszą lekturą o tematyce wojennej i stricte obozowej, a którą pożyczyłam mimo zapewnień,że nie jest to lektura dla mnie. Od tej pory zaczęłam wynajdywać coraz więcej książek o tej tematyce i szczególnie interesować się historią. Moje osobliwe, wg.niektórych,hobby trwa do dziś. Wielu go nie rozumie, jednakże jest coś osobliwego w tego typu lekturze. Coś,co napawa gniewem i rozpaczą, brakiem nadziei dla ludzkości, skoro takie wydarzenia miały miejsce zaledwie 70 lat temu i trwają do dziś. Jest to lektura aktualna,krykąca w sobie tajemnicę człowieczeństwa i natury zła. Za każdym razem wyczekuję momentu,gdy przesunie się granica mojej wytrzymałości i obojętności i ze zgrozą stwierdzam,że z każdą kolejną książką jest ona coraz dalej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oooo jestem setną obserwatorką! Pora zgłosić udział w konkursie, wyślę na e-mail :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgłaszam się! I wysyłam mejlem ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ZGŁASZAM SIĘ!;)
    Obserwuję i lubię jako Patrycja Drozd.

    Na wstępie cieszę się, że są takie grupy na facebooku, jak Książki kupię/sprzedam/wymienię, gdzie poinformowałaś o swoim konkursie na blogu- dwie jakże cenne informacje!

    Moja przygodoa rozpoczęła się niedawno.. Z racji tego, że czasami lubię (między kryminałami) przeczytać coś innego, np. coś o tematyce obyczajowej, sięgnęłam po książkę Judi Picoult. Bardzo lubię jej powieści, bo chociaż takie zwykłe i pospolite, to jednak poruszają codzienne problemy.
    Czytałam już jej dzieło o tematyce zespołu Aspergera, inne o tematyce pedofilii i to chyba najbardziej znane- o problemie dziewczynki urodzonej na potrzeby uratowania swojej siostry chorej na białaczkę.
    I nadszedł ten dzień kiedy koleżanka powiedziała, że bardzo poleca kolejną powieść autorki pt. "To, co zostało". Historia przyjaźni młodej kobiety, ze starszym panem, który prosi ją aby pomogła mu się zabić... A wszystko to z powodu przeogromnych wyrzutów sumienia. Dziadek jak się okazuje nie jest tym, za kogo się podaje, skrywa tajemnicę, która sięga II wojny swiatowej światowej i mordu na Żydach...
    Książka trzyma w napięciu, pozwala pogłębić jakże konieczną wiedzę na temat obozów koncentracyjnych.
    I mimo kilkudziesięciu już lat od tych strasznych zdarzeń, każda nowa informacja, każda nowo nabyta wiedza o tym co się działo, jak ludzie traktowali ludzi i ile krzywdy człowiek potrafi wyrządzić drugiemu człowiekowi, powoduje gęsią skórkę, łzy w oczach i chęć pogłębiania wiedzy i świadomości na ten temat.
    Książka bardzo niepozorna, a jednak...

    Później oczywiście sięgnęłam po "Dziennik Anny Frank". Klasyka.

    Chętnie przeczytam książkę "Kobiety z bloku 10." i OBIECUJĘ później przekazać ją dalej, za darmo, nie za 200zł..

    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako czytelnicze recenzje, lubię jako Aleksandra Jakóbczak
    Odpowiedź na pytanie: Swoją przygodę z tematyką obozową zaczęłam na początku pierwszej klasy technikum. Moja nowa nauczycielka historii rozbudziła we mnie zainteresowanie losami ludzi w czasach drugiej wojny światowej, tym, co działo się w obozach koncentracyjnych, jak Niemcy eksperymentowali na Polkach i Żydówkach, a także badaniami, jakie przeprowadzali na Cyganach.
    Moimi pierwszymi książkami na ten trudny temat byli "Źli Niemcy" Bartosza Wielińskiego oraz "I więcej nic nie pamiętam" Adiny Blady-Szwajger. Zaciekawiły mnie, skłoniły do refleksji i od tamtej pory czytam coraz więcej na wymienione wcześniej tematy.
    Książkę "Kobiety z bloku 10." chciałabym wygrać właśnie z myślą o mojej nauczycielce historii. Po wakacjach będę w ostatniej klasie technikum i uważam, że byłaby świetnym prezentem za rozbudzenie mojego (i pewnie nie tylko mojego) zainteresowania historią, losem ludzi, którzy cierpieli oraz ginęli w obozach koncentracyjnych. Niewielu nauczycieli potrafi wywrzeć taki wpływ na uczniów, skłonić ich do poszerzenia wiedzy oraz wyjścia poza wymagania przedmiotowe. Chciałabym ją w ten sposób nagrodzić za trud i zaangażowanie, jakie wkłada w swoją pracę, tym bardziej, że wiem, iż nie posiada w swojej biblioteczce tego białego kruka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgłaszam się i wyślę mejla :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nowy baner konkursowy udostępniłam tutaj: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=924533834366194&set=a.740680662751513.1073741836.100004287579424&type=3&theater

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako Paweł, lubię jako Paweł Richert
    Książki historyczne, wojenne, obozowe zawsze były obecne wokół mnie, ale nie sięgam pamięcią, która przygodę rozpoczęła. Jest jednak pewna pozycja, która mocno utkwiła w pamięci i nie opuści mojej biblioteczki - nie, nie jest to "Archipelag GUŁag" ani "Wielki Głód". "Zatruty pokój. Wojna, która się nie skończyła" Gregora Dallasa, historyka specjalizującego się w zakończeniach wojen i ich wpływie na kształt geopolityczny świata. Jest to trzecia część trylogii - pierwsza jest o zakończeniu wojen napoleońckich, druga- o I WŚ, ta - o II WŚ. Dlaczego Bukowy Las wydał tylko ostatnią część nie wiem, szkoda że seria, w której się ukazała została zawieszona.
    Książka Dallasa jest dla mnie (opok "Wielkiej Gry" Hopkirka) wzorcowym przykładem na to, jak powinno się pisać o historii, analizować ja i przybliżać. Autor bierze pod lupę końcówkę II WŚ i okres zaraz po niej, by patrząc na ruchy wojsk, ludności, przemieszczenia sił zbrojnych zanalizować ich wpływ na decyzje polityków, kształtowanie się granic, równowagę polityczną. Dallas świetnie opowiada zarówno o Powstaniu Warszawskim i tym, co znaczyło dla Europy (w końcu położenie Polski stawia nas w roli strażnika korytarz- czy to na Wschód, czy Zachód), jak i o okupowanej Francji - gdzie sytuacja wykraczała daleko poza schematyczne "kolaborowali i wydawali Żydów". Te dwa ujęcia były dla mnie ważne - Powstanie oczami zachodniego historyka i analiza gaulistowskiej Francji - bo nie wiedziałem wiele na ten temat. Równie ciekawe są sylwetki polityków - Edena, Churchilla, Stalina, Roosevelta (autor bezlitośnie wykazuje jak bardzo zafascynowany komunizmem był FDR, jaki to miało wpływ na jego stosunek do ZSRR i stąd - dlaczego Churchill był marginalizowany). Na decyzje tychże polityków - choć nie widać tego wprost - miały nawet rozmieszczenia brytyjskich i amerykańskich wojsk w okupowanych niemieckich strefach po zakończeniu wojny. Dużo mówi też o utworzeniu ONZ i tym, jak słaba jest ta organizacja.
    Bardzo chciałbym zobaczyć kiedyś na mojej półce pozostałe dwie części, bo Dallasa czyta się jak powieść, jednym tchem mimo sporej objętości, zyskując jednocześnie bardzo holistyczne spojrzenie na geopolitykę konfliktu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgłaszam się!
    Obserwuje i lubię jako Oliwia Bęczkowska
    Moja przygoda z literaturą wojenną zaczęła się troszkę inaczej, bo nie od książki, ale wiersza. Pierwszy raz miałam z nim styczność w podstawówce (oczywiście na lekcji języka polskiego). Podstawówka to nie był czas, gdy ja i książki się dobrze dogadywaliśmy, więc wrócił do mnie ten wiersz dopiero w gimnazjum. Był to wiersz Krzysztofa Kamila Baczyńskiego „Elegia o chłopcu polskim”. Do tej pory jest to mój ulubiony poeta, zaś styczność z jego twórczością pchnęła mnie do zapoznania mnie z pokoleniem apokalipsy spełnionej, którego przedstawicielem był. Tak zaczęło się moje zagłębianie w potworność II wojny, obozy, prowadzone eksperymenty, ale także w niezwykle piękne historie o odwadze i miłości, która mimo to wszystko nadal była obecna. Myślę, że lubię taką literaturę przez to, że zawierając w sobie tyle zgrozy i wydarzeń, które wydają nam się niemożliwe do zaistnienia nadal ma w sobie bardzo dużo wiary w ludzkość.
    "Wojny potrzebują literatury - to ona nadaje im świadectwo i sens. Zmuszając do myślenia o nich, czyni te myśli możliwymi do zniesienia. A nawet, niestety, przyjemnymi."

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgłasza się o obserwuje na fb jako Asia Aft.
    Dlaczego Lubie książki o tematyce wojennej? Chyba nie mogę z czystym sercem powiedzieć ze je lubię.
    A zdarza mi się je czytać i trafiają we mnie wówczas t a k bardzo głęboko.
    Czytałam "chłopiec w pasiestej piżamie" i "złodzieja ksiazek. Szukam książki "Esessman i żydówka" oraz "Wolyń siła traumy".
    Wiem że i ta którą jest dziś do wygrania zaboli moje serce. Prawdą jednak jest straszna i należy o tym pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgłaszam się :-)
    Obserwuję jako: Zaczytana do samego rana
    Lubię jako: Maja Szkolniak
    Moja odpowiedź:
    Prawdopodobnie początek mojego zainteresowania tą tematyką ma swoje źródło jeszcze w szkole podstawowej. "Kamienie na szaniec" pochłonęłam. Potem w liceum były "Opowiadania obozowe" Tadeusza Borowskiego. Przerażające. Dalej już sama wielokrotnie sięgałam po taką literaturę. Powodów jest kilka. Od wczesnego dzieciństwa słuchałam opowieści mojej babci, która miała 10 lat w momencie wybuchu wojny, jej tata był sanitariuszem, a mama łączniczką AK. W naturalny sposób czułam się osobiście związana z tym tematem. Poza tym chcę czytać o dramacie wojny, żeby choć w maleńkim stopniu dowiedzieć się jak było, jak wyglądało życie, do czego byli zmuszeni ludzie, jakie straszne wyzwania przed nimi stawały, jakie dramaty ich spotykały. Przeżywając życie w pokoju, zagłębiam się w ten temat, żeby pamięć nie ginęła. O ludziach, wydarzeniach. Czytam również ku przestrodze, żeby być świadomą, do czego są zdolni ludzie i jak można starać się temu zapobiegać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udostępniłam tu: https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=323526588102723&id=100013361532754

      Usuń
  26. Zgłaszam się!
    Obserwuje i lubię jako:Magda Borowiec, chociaż na fb mam pełne imię Magdalena :)
    Odpowiedź na pytanie:Pytanie konkursowe zmusiło mnie do sięgnięcia wstecz pamięcią i odnalezienia tytułu owej książki, która była moim pierwszym spotkaniem z ciemną rzeczywistością II wojny światowej. Nie jest to dla mnie duży wysiłek, ta historia jest zbyt fantastyczna by być prawdziwą , a jednak się wydarzyła . ,,Kto ratuje jedno życie" - o życiu i miłości w Auschwitz-Birkenau,jak Polak pokochał Żydówkę, o brawurowej ucieczce, która mogła by się skończyć całkiem inaczej.To była ta pierwsza lektura związana z tym tematem, ale znam ich o wiele więcej.Jestem dopiero w liceum , ale staram się docieć do każdej tragedii wojennej i zrozumieć sens całej tej katastrofy , w której ,,ludzie , ludziom zgotowali ten los".Wysoko cenię każdą osobę , która przeżyła wojnę i potrafi o niej opowiedzieć , nie wstydzi się nawet swoich słabości . Ponadto uważam , że należy pamiętać i dbać o kulturę żydowską , którą próbowano unicestwić , jednak nie wolno nam dokończyć tego dzieła poprzez zapomnienie .

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgłaszam się
    Moja przygoda z tego typu książkami zaczęła się w szkole po przeczytaniu ,,medaliony,, Nałkowskiej i trwa już ponad 20 lat... razem z moim tatą czytamy dużo książek historycznych i związanych z obozami nie tylko niemieckimi

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgłaszam się!
    Obserwuje jako: Piotr Maker
    Lubię jako: Piotr Makarewicz
    Odpowiedź na pytanie:
    Moja historia z tematyką obozową rozpoczęła się dokładnie rok temu, kiedy to spontanicznie pojechałem do Oświęcimia zwiedzić obóz koncentracyjny Auschwitz - Birkenau. Zwiedzanie tej żywej historii wywarło na mnie niesamowite wrażenie, a znajdujące się w obozach rzeczy codziennego użytku przez więźniów, ich włosy, walizki, kule odbiły w mojej psychice piętno, które zapoczątkowało ciekawość do tej tematyki. Sięgnąłem więc po pierwszą książkę dot. obozów. Była to "Fotograf z Auschwitz" Anny Dobrowolskiej. Jest to album z opowieścią Wilhelma Brasse, czyli fotografa z Auschwitz, który przez 5 lat dokumentował codzienne życie w obozie, wykonywał zdjęcia więźniów do kartotek oraz wiele innych. To właśnie w tym miejscu rodziły się najprawdziwsze miłości. Miłość, aż do grobowej deski nabierało w tym miejscu realnego znaczenia, gdyż nikt nie wiedział czy przeżyje. Część tej opowieści dotyczy domu publicznego, który w Auschwitz powstał. Kobiet wtedy nie szanowano, liczyli się tylko silni mężczyźni, którzy zaciągani byli do pracy. Kobiety szły do gazu, do domu publicznego lub do bloku 10, w którym wykonywane były eksperymenty medyczne. Właśnie dlatego "poluję" na pozycję "Kobiety z bloku 10", gdyż chcę poznać dokładniejsze życie kobiet w tymże okresie. Mam 20 lat i nie jestem jedyny, który w moim wieku interesuje się tematyką obozową. Poza tym mieszkam w mieście na wschodzie Polski, w którym funkcjonował obóz koncentracyjny, więc tę historię mogę widzieć na własne oczy, ale chciałbym również o niej czytać, gdyż coraz ciężej jest dostać książki opowiadające historię obozów.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgłaszam się :D
    Obserwuję jako Kisielowa ^^
    Na fb lubię jako Weronika Kliś
    Odpowiedź: Moją przygodę z książkami rozpoczęłam niecały rok temu i może głupio się przyznać, ale nie było mi dane czytać książek o tematyce wojennej czy historycznej a myślę, że ta nadawałaby się idealnie, do tego aby to zmienić, bo interesuję się tematyką obozów. Obóz Auschwitz odiwedziłam 3 razy, pierwszym razem miałam ok. 10 lat i nie byłam świadoma miejsca, do którego tak naprawdę jadę, ale po wyjezdzie przeżyłam szok, że takie rzeczy w ogóle miały miejsce i zaczęłam zagłębiać się w tym temacie, przeczytałam sporo artykułów na internecie, oglądałam filmy dokumentalne oraz ponownie odwiedziłam to miejsce, aby dowiedzieć się jak wyglądały tortury, eksperymenty i co kierowało ludzmi, którzy to czynili. Jestem pewna, że z tej książki dowiem się o wiele więcej o traktowaniu więźniów w obozie niż od przewodników, którzy oprowadzali mnie po tym miejscu, ponieważ są to wspomnienia osób, którym udało się przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój błąd, obserwuję jako Breathe Ver, nie zauważyłam, że kliknęłam "Obserwuj" z mojego konta Google

      Usuń
  30. Zgłaszam się!

    Blogi obserwuję jako Kraina Scarlett. Zaś na Facebooku jestem u Was obecna jako Águeda Balij.

    Lubię książki o tej tematyce, bo mnie one inspirują. Inspirują do bycia szczęśliwą. Wiadomo, nasze życie składa się z małych i większych trosk. Czasami wyolbrzymiamy coś do rozmiarów tragedii. A tak na naprawdę nie jest aż tak źle. Nie musimy patrzeć jak naszych najbliższych zabierają do komory gazowej. Nie musimy walczyć wraz z każdym oddechem o życie. Nie musimy oddawać swego życia za ojczyznę. Większość z nas jest naprawdę szczęściarzami. Dzięki tym, którzy tak odważnie walczyli o lepszą przyszłość dla dalszych pokoleń, dla nas. Którzy pragnęli, by ojczyzna była wolna i suwerenna, a nam by żyło się godnie i bezpiecznie. Te książki są więc dla mnie także oddaniem czci tym żołnierzom i osobom cywilnym, które tyle dla nas zrobiły.

    A wszystko zaczęło się od "Kamieni na szaniec". Lektura szkolna, którą przeczytałam jednym tchem, pomimo, że z reguły lektur nie czytałam. Z jednej strony była ona dla mnie tak daleka, z drugiej tak bardzo bliska. I już wtedy wiedziałam, że na jednej książce z tego gatunku się nie skończy. Jednak następne czytałam już nie dlatego, że były narzucone, ale dlatego, że chciałam się wzruszyć, odnaleźć w nich sens, siłę i być choć na chwilę u boku tych, dzięki którym Polska się nigdy nie poddała. U boku tych, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Tam nawet miłość wydaje się mocniejsza, a szczęście jeszcze bardziej słoneczne. I jak tu nie czytać tego typu książek? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgłaszam się
    Obserwuję jako Katarzyna Dawidowicz
    Lubię jako Katarzyna Anna Dawidowicz
    Udostępniony banner https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=492542261089368&id=100010007949015

    Moimi pierwszymi książkami o tematyce obozowej były oczywiście lektury szkolne, typu "Inny Świat" "Medaliony" "Zdążyć przed Panem Bogiem". Te książki mną wstrząsnęły, a jeszcze bardziej wizyta na Majdanku i i w pobliskim Sobiborze. Te miejsca i książki historia piekła i bestialstwa jakie jeden człowiek zotrafi zgotować drugiemu. Ofiary tamtych czasów nigdy nie powinny być zapomniane. Kiedyś opowiem córkom że potwory wcale nie mają kłów i szponów.

    OdpowiedzUsuń
  32. Czy zwycięzcy podoba się książka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygrała pani Blanka, która zgłoszenie wysłała na maila. Dostałam tylko wiadomość, że komplet nagród dotarł :) Po prosiłam o podzielenie się opinią jak będzie przeczytane i powiedziała, że będzie czytać w wolnej chwili i da znać :) Tak więc jeszcze nie wiem czy się podobało :)

      Usuń