czwartek, 21 grudnia 2017

Jednym słowem z Anną Sakowicz

Dzisiaj powitajmy gorąco Annę Sakowicz. Autorkę cyklu Złodziejka marzeń oraz takich książek jak Szepty dzieciństwa, Niedomówienia i genialnych, ostatnio wydanych Leniusiołków (dobrze odmieniłam? :D) , na które poluje dla chrześnicy (w dalszym ciągu powstrzymuje mnie blokada konta bankowego. Po jakiego ja zmieniałam ten numer telefonu ? :'( ) ;). W początkowym zamiarze chciałam jej kupić do świątecznej paczki, jednak do banku wybiorę się dopiero po Nowym Roku, więc dostanie najprawdopodobniej "bez okazji" ;)  Bez zbędnego przedłużania - zapraszam do czytania :)





1. Jaki jest twój ulubiony kolor?
Kiedyś bardzo lubiłam czarny, bo żyłam w przeświadczeniu, że czarne wyszczupla. Okazało się jednak, że wyszczupla tylko szczupłe. Teraz chyba moim numer jeden jest niebieski.
2. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
To jest bardzo trudne pytanie. Jestem strasznym łasuchem. Lubię poznawać nowe smaki, kocham słodkości. Tu pewnie czekolada by się znalazła na pierwszym miejscu. Mam jednak ulubioną potrawę, która przypomina mi dzieciństwo. Jest to barszcz ukraiński, ale tylko ten robiony przez moją mamę.
3. Wolisz morze czy góry?
Blisko morza mieszkam, więc chyba muszę je woleć. Na wakacje jednak z większą przyjemnością pojechałabym w góry. Najchętniej w Bieszczady.
4. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku?
Zdecydowanie ta, kiedy świeci słońce. Nie ma znaczenia już wtedy miesiąc. Może być siarczysty mróz albo upalne lato, ale najważniejsze jest słońce, bo ładuje moje baterie.
5. Gdy byłaś dzieckiem, kim chciałaś zostać w przyszłości?
Miałam wiele pragnień. Oczywiście chciałam być pisarką, na drugim miejscu – nauczycielką, potem policjantką.
6. Jakie jest Twoje ulubione zwierzę?
Kot! I to ten jeden jedyny – Nutuś.
7. Gdybym poprosiła Cię, abyś zastanowiła się jaka jesteś, jakie słowo pierwsze przyszło ci na myśl?
Rozczochrana. Dosłownie i w przenośni. Charakter i dusza rzuciły mi się na czaszkę, dlatego moja fryzura wygląda, jakby piorun w rabarbar strzelił.
8. Jaką cechę charakteru powinien mieć pisarz?
Cierpliwość.
9. Jaka jest/była Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa?
Oj, dużo było tych ukochanych bajek, bo podczas dorastania gusty czytelnicze ewoluowały. Ale pamiętam swój zachwyt książką Kulmowej „Wio, Leokadio”. Muszę ją kupić i na nowo przeczytać, by sprawdzić, czy jej magia dalej będzie na mnie działać.
10. Czy uważasz, że jesteś tolerancyjna?
Myślę, że tak, o ile nie dotyczy to głupoty, bo tu trudno być tolerancyjnym.
11. Jakie masz (po za pisaniem) hobby?
Teatr. Kocham go. Mogłabym w nim mieszkać. Uwielbiam jego magię.
12. Wolisz polską czy obcojęzyczną muzykę?
Polską. To wynika za słabej znajomości języków obcych, a lubię rozumieć, co ktoś do mnie śpiewa.
13. Czy wierzysz w zabobony?
Oczywiście, że nie, ale… tylko do tego momentu, gdy czarny kot nie przebiegnie mi drogi albo nie spotkam kominiarza.
14. Jako pisarz zapewne jesteś lub byłaś również czytelnikiem. Jaki jest twój ulubiony gatunek książek?
Uwielbiam książki z gatunku realizmu magicznego.
15. Jaka jest twoja ulubiona liczba?
Siódemka – oznacza miesiąc, w którym się urodziłam. Ponadto to liczba z bogatą symboliką. W chrześcijaństwie oznacza doskonałość i pełnię (w końcu tydzień ma siedem dni).
16. Jaką masz cechę charakteru, której nie lubisz?
Pierwsze, co mi przyszło na myśl, to brak asertywności, ale nie lubię też u siebie (czasami) introwersji.
17. Jaka wartość lub rzecz jest dla ciebie najważniejsza w życiu?
Rodzina. Wiem, że to brzmi strasznie banalnie, ale dla mnie to największa wartość.
18. Mówi się, że "ranny ptaszek" to osoba wstająca o świcie, a "sowa" to człowiek, który wyleguje się do południa. Do której grupy należysz?
Ja chyba jestem bytem pośrednim, bo wstaję około ósmej, ale kładę się spać pomiędzy 22 a 23. Czy łapię się wtedy na „rannego ptaszka”?
19. Ile miałaś lat gdy zaczęłaś pisać?
Sześć, kiedy napisałam swoją pierwszą książeczkę. Sama ją zilustrowałam, a mama mi zszyła kartki. Potem cały czas coś pisałam do szuflady. „Poważne” pisanie zaczęłam jednak po skończeniu czterdziestu lat. 
20. Jakie jest Twoje ulubione święto?
Kiedyś organizowałam sobie święto lasu – to był mój dzień na lenistwo. Ze zrozumiałych względów mogę je uznać za ulubione, bo nie musiałam gotować, sprzątać, czynić żadnych przygotowań. Wystarczyło łóżko, dobra książka i kubek kawy. Ale jeżeli pytasz o święta zaznaczone w kalendarzu, to chyba Boże Narodzenie.
21. Kiedy masz urodziny? (dzień i miesiąc)
Urodziny mam w swoje imieniny. Tak mnie rodzice załatwili. Nie spodziewali się dziewczynki i mieli przygotowane imię dla chłopca. A ja im wycięłam numer. Musieli skorzystać z kalendarza. Stwierdzili, że sama sobie imię przyniosłam. Urodziłam się w Anny – 26 lipca.
(Taka jest przynajmniej oficjalna wersja, ale śmiem podejrzewać, że chcieli zaoszczędzić na jednym prezencie).




Wszystkich czytelników zapraszam serdecznie do polubienia strony autorki, gdzie czekają na Was  ciekawostki oraz zdjęcia prawdziwych leniusiołków : Anna Sakowicz - strona autorska . Zachęcam również do dołączenia do grupy : Fani twórczości Anny Sakowicz :)

Owocnych przygotowań do Świąt! :)

Oczywiście zapraszam do obserwowania bloga oraz komentowania wpisu :) Jest mi wtedy bardzo miło, bo czuję, że doceniacie moją oraz autorki pracę :) 

Canpol Babies BLOGOSFERA

Hej kochani,
przychodzę z miłą informacją. Od niedawna zaczęłam angażować się w blogosferowym życiu Canpol Babies. Dla mam czytających mojego bloga oznacza to, że już niedługo być może pojawią się ciekawe konkursy oraz recenzje produktów.

Co firma mówi o sobie? 


Firma Canpol jest liderem polskiego rynku akcesoriów dla niemowląt. Od dwudziestu pięciu lat zaspokaja potrzeby najmłodszych i ich rodziców w ponad 50 krajach, dostarczając pełną gamę produktów w zakresie karmienia, opieki, pielęgnacji, zabawy i bezpieczeństwa

Co mogę dodać na temat firmy ze swojej strony? 

Na pewno to, że jest bezpieczna dla zdrowia naszych maluszków. Nie posiada "BPA", a akcesoria CB są regularne badane co świadczy o wysokiej kontroli jakości produktów.


Więcej o firmie możecie przeczytać tutaj: Canpol Babies F :)


Zachęcam również wszystkie mamy-blogerki do dołączenie do BLOGOSFERY : CANPOL BABIES BLOGOSFERA :)


Życzcie mi powodzenia w dostaniu się do aktualnych testów ;)



P.S. Wywiad jutro z rana, ponieważ dziś coś mi szwankowało w laptopie :)

wtorek, 19 grudnia 2017

J. L. Wiśniewski - "Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie"

J. L. Wiśniewski - "Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie"

"Samotność wcale nie zaczyna się od tego, 
że nikt nie czeka na Ciebie w domu.
Samotność zaczyna się wówczas,
kiedy pierwszy raz odczujesz pragnienie,
aby czekał tam na ciebie ktoś zupełnie inny"

Wszystko da się wyjaśnić. Zapisać w liczbach i równaniach. Życiem rządzą prawdopodobieństwo, logika i udowadnialne twierdzenia. Przynajmniej jemu, naukowcowi, tak się wydawało, dopóki nie spędził wielu miesięcy w klinice w Amsterdamie i nie otarł się o śmierć, co całkowicie zburzyło konstrukcję jego świata.


Były przy nim w chwili największej tragedii, mimo że je zawiódł, skrzywdził, zdradzał, upokorzył. Dlaczego?

Wszystkie jego kobiety.

Jak opisuje je autor?

"Milena, niesforna, uderzająco piękna i wyuzdana femme fatale. Daria, jego była studentka, "kruche, naiwne dziewczę w wieku jego córki", o oczach jak niezapominajki. Tajemnicza Ludmiła, z którą rzekomo łączył go tylko seks. Natalia, fascynująca, bezpruderyjna artystka, niezastąpiona partnerka do filozoficznych dysput. Justyna - miała być jedynie lekiem na jego depresję po rozstaniu z żoną. Ewa, tak samo charyzmatyczna, jak eteryczna, zachwycająco mądra nauczycielka, która na nowo buduje jego świat..."

Kim był dla nich? Kim one były dla niego? Której był coś winien, której kiedyś podarował za mało, a która była mu wdzięczna?



J. L. Wiśniewski swoją popularność zawdzięcza niebywale powieści "S@motność w sieci" w której porusza skomplikowane relacje damsko-męskie. Najnowsza jego książka "Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie" jest podobno jego najbardziej przejmującą i osobistą powieścią. Jest to hołd złożony kobiecości i hymn pochwalny ku czci miłości, która bywa potężna jak śmierć. Dlatego warto dla niej żyć.  (jak możemy wyczytać z okładki książki).

Jak jest naprawdę?

Jak już wiemy główny bohater to naukowiec, który budzi się w Amsterdamie po 6 miesiącach śpiączki. Co dziwi lekarzy - jego mózg jest w doskonałym stanie. Tuż po przebudzeniu ma siłę kłócić się z lekarzem prowadzącym, a nawet "włożyć sobie dwa palce w odbyt" (cóż to mnie rozwaliło - wyjaśnienie na końcu). Pielęgniarka informuje go, że przez okres jaki był w śpiączce został odwiedzony przez "wszystkiego swoje byłe kobiety". Jak to możliwe, że do facet, który zdradzał, zawodził, krzywdził i upokarzał ustawiają się wręcz pielgrzymki ex-partnerek? W jakiś sposób na pewno ;)
Bohater po wybudzenie spędza w szpitalu kilka miesięcy. I byłabym nie szczera gdybym powiedziała, że facet, który po otarciu się o śmierć robi sobie "rachunek sumienia" nie jest oklepanym tematem. Jednak kłamałabym, gdybym powiedziała, że mi się nie podobało. Janusz W. idealnie "ugryzł" temat z racji czego zasługuje na gratulacje.

Biorąc pod uwagę całokształt książkę czyta się na prawdę przyjemnie. Dla mnie jako zwolenniczki krótkich, rzeczowych dialogów monologi (cóż gdyby nie forma wzięłabym je za listy, ponieważ niekiedy miały po kilka stron)  prowadzone przez poszczególne osoby ( personel medyczny, córka, byłe kobiety) były ciutkę męczące, ale "dało się przeżyć".

Jak wiecie - nie czytam takich książek. Królują u mnie romanse, erotyki, książki historyczne (oraz te dla dzieci z wiadomych przyczyn - ukłony w stronę chrześnicy ;) ). Powieść J. L. Wiśniewskiego zaliczana do  "literatury współczesnej" jest moją pierwszą przeczytaną książką z tej kategorii.

Okładka mi się podoba - jest delikatna i minimalistyczna. Sama książka solidnie wykonana (mówię w odniesieniu do brzegu).

Czy chciałabym dostać taką książkę na prezent? Zdecydowanie, jednak... radziłabym się zorientować jakie książki czyta druga osoba - jeśli przeważają u niej kryminały, raczej nie odnajdzie się w tym gatunku ;) Jeśli jednak tak jak ja czyta "literaturę kobiecą" i ma dystans do niektórych spraw to powinna jej się spodobać :)

Z racji na te męczące mnie monologi dałabym 8,5/10, ew. 9/10 ;)

Kto już po lekturze? Podobało się? A kto ma zamiar sięgnąć po książkę? Dajcie znać w komentarzu :)
Zachęcam Was oczywiście do obserwacji bloga, ponieważ już niedługo będzie kilka konkursów :) Oraz do zalajkowania mojego fp, ponieważ co jakiś czas nagradzam najaktywniejszą osobą - i z bloga, i z fp ;)

P.S. Obiecałam, że wyjaśnię o co chodziło z tymi "dwoma palcami w odbycie" - zerknijcie na fp ;)

czwartek, 14 grudnia 2017

Jednym słowem z Beatą Zdziarską


Kolejny wywiad, kolejny autor. Już powoli kończą mi się odpowiedzi. Piszę dziś do innych autorów - trzymajcie kciuki. Autorce bardzo dziękuje za udzielenie odpowiedzi :)




1. Jaki jest twój ulubiony kolor? 
Kiedyś uwielbiałam czerwień, a teraz najbardziej lubię niebieski i różne jego odcienie 

2. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa? 
Najbardziej lubię zupy, szczególnie rosół. Uwielbiam też sałatkę grecką

3. Wolisz morze czy góry? 
Zdecydowanie góry mimo że mieszkam nad morzem

4. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku? 
Wiosna. Wszystko wraca do życia. Cudowna pora roku

5. Gdy byłaś dzieckiem, kim chciałaś zostać w przyszłości? 
Hm, chyba nie miałam takich marzeń. Po prostu nie myślałam o tym

5. Jakie jest Twoje ulubione zwierzę?
 Psy i ptaki

6. Gdybym poprosiła Cię abyś zastanowiła się jaka jesteś, jakie słowo pierwsze przyszło ci na myśl? 
Ojej, chyba wrażliwa

7. Jaką cechę charakteru powinien mieć pisarz? 
Wytrwałość i systematyczność. Bez tych cech nie powstanie żadna książka

8. Jaka jest/była Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa? 
„Calineczka”. Zawsze mnie wzruszała. No i „Mała syrenka”. Dla mnie to najpiękniejsza opowieść o miłości

9. Czy uważasz, że jesteś tolerancyjna? 
Generalnie tak, ale pewnych rzeczy nie toleruję.

10. Jakie masz (po za pisaniem) hobby? 
Uwielbiam górskie wędrówki i podróże

11. Wolisz polską czy obcojęzyczną muzykę? 
Lubię dobrą muzykę

12. Czy wierzysz w zabobony? 
Nie wierzę

13. Jako pisarz zapewne jesteś lub byłaś również czytelnikiem. Jaki jest twój ulubiony gatunek książek?
Najbardziej lubię powieści obyczajowe i historyczne. 

14. Jaka jest twoja ulubiona liczba? 
Nie mam takiej

15. Jaką masz cechę charakteru, której nie lubisz?
Niepunktualność. Walczę z nią od lat i bezskutecznie

16. Jaka wartość lub rzecz jest dla ciebie najważniejsza w życiu?
Rodzina, przyjaźń, zdrowie. Wszystko pozostałe to tylko dodatki.

17. Mówi się, że "ranny ptaszek" to osoba wstająca o świcie, a "sowa" to człowiek, który wyleguje się do południa. Do której grupy należysz? 
Ojej, jestem sową i prawdopodobnie nią zostanę. Może nie wyleguję się do południa, ale nie przepadam za porannym wstawaniem i późno chodzę spać

18. Ile miałaś lat gdy zaczęłaś pisać? 
Pierwsze próby miałam w czasie studiów, ale naprawdę na poważne zaczęłam pisać dopiero kilka lat temu.

19. Jakie jest Twoje ulubione święto?
Wielkanoc. Budzi w człowieku niezwykłą radość i daje nadzieję 

20. Kiedy masz urodziny?
W lipcu :)


Z jakim polskim autorem chcielibyście kolejny wywiad? :)

niedziela, 10 grudnia 2017

Podkład kryjący BIELENDA MAKE UP COVER [RECENZJA]

Podkład kryjący BIELENDA MAKE UP COVER [RECENZJA]
Hej, przychodzę dziś do Was z recenzją fluidu kryjącego z Bielendy. Na samym początku odsyłam Was do strony producenta gdzie pisze, jakie warunki produkt powinien spełniać. Czy jest tak naprawdę? Przekonajmy się!







Postaram się opisać produkt w punktach, rozwijając je w kilku zdaniach :) Tak, aby wszystko było napisane prosto i przejrzyście.


1.Na początku kilka informacji wstępnych, czyli co, gdzie i jak...
Produkt możemy kupić w popularnym "ROSSMANIE" w cenie ok. 12zł. A także w sklepach: Tesco, Kaufland, Natura, Auchan oraz Carrefour (ja kupuje w Rossmanie, więc nie wiem, czy w tych sklepach ceny są takie same - jednakże powinny). W opakowaniu znajduje się 30g produktu co starcza nam na dość długo.
Co do wielkości opakowania : nie jest ono zbyt małe, ani zbyt duże, także nie musimy kupować nowego co dwa tygodnie, ani martwić się, że obecne nam "wyschnie" lub zepsuje się w inny sposób.
Otwarcie oraz wydobycie podkładu jest dziecinnie proste. Dodatkowo produktu wyciśniemy tyle ile chcemy. Nakrętka, czyli zamknięcie podkładu nie brudzi się, więc opakowanie możemy spokojnie wrzucić do torebki.

2. Teraz troszkę o samym produkcie.
Odróżniamy trzy odcienie : naturalny, beżowy i karmelowy oraz dwa typy podkładu : kryjący i matujący. Jak możecie zauważyć na zdjęciu ja używam kryjącej "2", czyli koloru beżowego (mam średnią karnację, ani nie za ciemną, ani nie za jasną i dla mnie ten kolor jest idealny). Wy oczywiście musicie dobrać kolor pod swoją karnację.
Podkład dobrze się nakłada oraz rozprowadza po buzi. Nie rozmazuje się, nie pozostawia lepkiego filmu - jest w sam raz.
Mi podkład utrzymuje się na twarzy cały dzień (normalne, że jak będzie 30 stopni to żaden fluid nie wytrzyma). Dodatkowo nie podkreśla skórek, ani nie zbiera się na złamaniach.
Kryje nasze niedoskonałości, przebarwienia, a także drobne zmarszczki, będąc jednocześnie delikatnym i lekkim.

3. Troszkę o wydajności produktu.
Przy codziennym użycia podkład starcza na 1-1,5 miesiąca. Jest  naprawdę wydajny, ja maluje się codziennie (gdy czasami gdzieś wieczorem wychodzę nawet dwa razy dziennie) i opakowanie produktu wystarcza mi na wyżej podany czas.

4. Podsumowując.
Mimo niskiej ceny fluid spełnia swoje zadanie. Nie jest tłusty, ani "lejący" się. Jego wydajności również nie można nic zarzucić. Używam go od bardzo dawna i nie zauważyłam żadnych, negatywnych zmian w mojej skórze :)

Tak więc jeśli jeszcze nie używałaś tego fluidu to jak najbardziej zachęcam Cię do przetestowania. Oczywiście podziel się opinią w komentarzu. I pamiętaj nie zrażaj się - dla każdego coś innego, ale być może właśnie Tobie podpasuje ten podkład! :)

Kto używa tego podkładu? A może macie jakieś niepewne kosmetyki, które chcielibyście żebym przetestowała? Dajcie znać w komentarzach :)


Z racji, że poszukuję redaktorów i próbują oni swoich sił również na blogu będę podpisywała się moim imieniem, abyście odróżniali, które posty są ode mnie :)
/Żaneta

środa, 6 grudnia 2017

5 książek na samotne, zimowe wieczory.

5 książek na samotne, zimowe wieczory.
5 książek na samotne, zimowe wieczory.

 ,,JESZCZE JEDEN ODDECH,,

Poruszająca historia genialnego neurochirurga, który pewnego dnia stał się pacjentem Opowieść o odchodzeniu w zgodzie z sobą i ze światem Międzynarodowy fenomen wydawniczy Numer 1 na liście bestsellerów New York Timesa Paul Kalanithi był jednym z najzdolniejszych amerykańskich neurochirurgów i ogromnym miłośnikiem poezji. W wieku 36 lat, po blisko 10-letniej pracy w charakterze neurochirurga i pod koniec wyczerpującej rezydentury, w momencie gdy Paulem zaczęły interesować się najważniejsze instytuty badawcze i najbardziej prestiżowe kliniki, młody lekarz usłyszał diagnozę IV stadium raka płuc. W jednej chwili Paul zmienia się z lekarza ratującego życie w pacjenta, który sam podejmuje walkę z chorobą. I zaczyna pisać. Wytrwale, strona po stronie, niezależnie od trudności, jakie przynosiła postępująca choroba. Jeszcze jeden oddech to szczera, wzruszająca historia wybitnego lekarza, który stanął twarzą w twarz ze śmiercią. Zapis determinacji i świadectwo walki.




,,NAJLEPSZY POWÓD, BY ŻYĆ,,


Dominika budzi się po kilku dniach. Wie, że to był wypadek, a ukochany ojciec wcale nie chciał jej zabić. Teraz, kiedy on jest w więzieniu, ona leży w szpitalu i walczy o życie. Chociaż właściwie, to inni walczą za nią, ponieważ ona się już poddała. Ale to, co miało być końcem, okazuje się być początkiem…
Przewrotny los stawia na jej drodze ambitnego młodego lekarza, który dostrzega w niej coś więcej niż tylko pacjentkę. Gdy on będzie leczył jej ciało, jego brat Marcel, czarna owca szanowanej rodziny, spróbuje uleczyć jej duszę

           
,,ZNIKNIĘCIE,,
Docierają do maleńkiej wysepki, a tam ojciec z córką schodzą na ląd. Greta zasypia w łódce, ukołysana mgłą i leciutkim bujaniem. Kiedy się budzi, Alexa i Smilli nie ma. Zniknęli.Greta chce zadzwonić do Alexa, ale komórka też zniknęła. W domku znajduje swój telefon ukryty pod prześcieradłami. To ona go schowała? W końcu uspokaja się na tyle, żeby pójść na policję i poinformować o zniknięciu. Tam jednak słyszy, że przecież nie ma męża i nigdy nie miała córki... O co tu chodzi? Greta nie wie, czy to przeszłość powróciła, aby ją dręczyć, czy w końcu straciła kontakt z rzeczywistością..
W tej mrocznej psychologicznej gonitwie, jeśli Greta chce odkryć prawdę, musi zmierzyć się z tym, co zawsze starała się ukryć.





,,ANIOŁY ISTNIEJĄ NAPRAWDĘ,,

Jeśli zastanawiałeś się kiedykolwiek, czy anioły to realne istoty, czy tylko wymysł wyobraźni ludzi, który został wytworzony na przestrzeni wieków, sięgnij po bestsellerową książkę Anioły istnieją naprawdę. Ten wzruszający i oszałamiający reportaż Prolemy’ego Tompkinsa i Tylera Beddoesa w piękny sposób dowodzi, że duchowi przewodnicy nie tylko są obok nas, ale również stale zostawiają ślady w naszych życiach. Wszystkie zdumiewające historie opowiedziane w tej książce wydarzyły się naprawdę.

W marcu 2015 roku świat obiegła informacja o tragicznym wypadku samochodowym, który cudem przetrwała półtoraroczna dziewczynka. Jej matka straciła kontrolę nad pojazdem, który przewrócił się i wpadł do rzeki Utah. Wrak auta był do połowy zanurzony w rwącej, lodowatej wodzie aż przez czternaście godzin. Czterech funkcjonariuszy, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce wypadku, słyszało z samochodu krzyk kobiety: „Pomóżcie mi!”. Po wydobyciu auta z rzeki okazało się, że kobieta nie żyje. Jak wykazała sekcja, zginęła na miejscu. Czyj głos uratował życie dziecku?





,,OGARNIJ SIĘ I ZACZNIJ ŻYĆ,,

Czujesz, że wszyscy wokół doskonale sobie radzą, a Tobie ciągle coś nie wychodzi? Że koleżankom udaje się godzić życie zawodowe z prywatnym i jeszcze świetnie wyglądać, a Ty w kółko coś zawalasz, choć żyjesz w pędzie.


Na początek ucisz swoją wewnętrzną sabotażystkę, diablicę, której podszepty odbierają ci wiarę w siebie, i zastosuj rozpisany na 21 dni plan pomagający odnaleźć życiową radość. Plan powstał z udziałem psychologa, neurobiologa i trenera osobistego.


Karolina <3

piątek, 1 grudnia 2017

Joanna Szarańska "Jednym Słowem"

Tym razem na pytania postanowiła odpowiedzieć Joanna Szarańska. Jest to autorka serii "Kalina w malinach"(I że ci nie odpuszczę Kocha, lubi, szpieguje ; Nic dwa razy się nie zdarza) oraz książki "Cztery płatki śniegu" . Dodam tylko, że jest to wywiad za poprzedni czwartek, kiedy nie miałam dostępu do bloggera ;) Zachęcam do obserwowania bloga oraz do komentowania - konkurs na Mistrza Komentarzy nadal trwa! :)

1. Jaki jest twój ulubiony kolor?
 Niebieski
2. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
 Nie umiem wybrać :)
3. Wolisz morze czy góry? 
Góry
4. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku?
Lato
5. Gdy byłaś dzieckiem, kim chciałaś zostać w przyszłości? 
Strażakiem
5. Jakie jest Twoje ulubione zwierzę? 
Pies i kot
6. Gdybym poprosiła Cię abyś zastanowiła się jaka jesteś, jakie słowo pierwsze przyszło ci na myśl?
 Pogodna
7. Jaką cechę charakteru powinien mieć pisarz? 
Kreatywność
8. Jaka jest/była Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa? 
Smerfy
9. Czy uważasz, że jesteś tolerancyjna? 
Tak
10. Jakie masz (poza pisaniem) hobby? 
Czytanie
11. Wolisz polską czy obcojęzyczną muzykę? 
Obcojęzyczną
12. Czy wierzysz w zabobony? 
Troszkę
13. Jako pisarz zapewne jesteś lub byłaś również czytelnikiem. Jaki jest twój ulubiony gatunek książek? 
Kryminał/thriller
14. Jaka jest twoja ulubiona liczba?
7 :)
15. Jaką masz cechę charakteru, której nie lubisz? 
Niecierpliwość, impulsywność
16. Jaka wartość lub rzecz jest dla ciebie najważniejsza w życiu? 
Rodzina
17. Mówi się, że "ranny ptaszek" to osoba wstająca o świcie, a "sowa" to człowiek, który wyleguje się do południa. Do której grupy należysz? 
Ranny ptaszek
18. Ile miałaś lat gdy zaczęłaś pisać?
 9-10
19. Jakie jest Twoje ulubione święto? 
Gwiazdka
20. Kiedy masz urodziny?
W maju

Copyright © 2016 Miliony książek, miliony pomysłów , Blogger